Marcel: silny wstrząs i trzech poszkodowanych górników

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na terenie gminy Marklowice odnotowywane są wpływy eksploatacji górniczej prowadzonej przez kopalnię Marcel i kopalnię Jankowice

fot: Jarosław Galusek/ARC

O godzinie 20.19 w polu macierzystym kopalni Marcel w Radlinie doszło do silnego wstrząsu - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Dwóch z trzech górników rannych przebywa w szpitalach, jeden z nich jest w stanie ciężkim - uzupełnia Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.

 Wstrząs miał siłę 9,2x107 Jula (ponad 3 stopnie w skali Richtera) i wystąpił w rejonie ściany M12 w pokładzie 707 na poziomie 850 metrów. W wyniku wstrząsu rannych zostało trzech górników. Jeden z nich był nieprzytomny, oddychał jednak samodzielne. Pozostała dwójka o własnych siłach opuściła miejsce zdarzenia. Poszkodowani nie znajdowali się w epicentrum wstrząsu. Zostali przewiezieni do szpitali w Jastrzębiu-Zdroju i Rybniku. Stan jednego górnika, który odniósł obrażenia głowy, jest bardzo ciężki. Drugi z poszkodowanych ma stłuczenia części potylicznej głowy, a trzeci stłuczenia żeber.

Poszkodowani we wstrząsie górnicy zajmowali się wymianą przekładni przenośnika taśmowego typu Gwarek B1000.

- Reszta 16-osobowej załogi jest już bezpieczna - poinformował na antenie TVN24 Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. - Wszystkie środki zabezpieczające zostały wprowadzone i w tej chwili w rejonie zagrożenia nie przebywa żaden górnik - dodał Madej.

Wstrząs był tak silny, że w ciągu godziny 21 mieszkańców tego rejonu zgłosiło odczucie wstrząsu do służb kopalni i nadzoru górniczego.

Trwa ustalanie skutków wstrząsu.

Kopalnia Marcel, która wchodzi w skład Kompanii Węglowej SA, prowadziła i prowadzi wydobycie węgla ze złóż znajdujących się pod miejscowościami Radlin, Wodzisław Śląski, Rybnik-Niedobczyce, Marklowice, Mszana, Świerklany. Największe złoża węgla znajdują się na terenie gminy Marklowice.

Jest w zasadzie zakładem dwuruchowym - jeden ruch znajduje się w Radlinie - zakład główny KWK Marcel, drugi ruch to tzw. część marklowicka, gdzie zlokalizowane są szyby Marklowice I (zjazdowo-materiałowy) i Marklowice II (szyb wentylacyjno-wydechowy) w Marklowicach.

Główna koncentracja obecnego wydobycia, a także przyszłość kopalni związana jest z częścią marklowicką, gdzie obecnie eksploatuje się pokłady z głębokości od 290 do 700 m pod ziemią. W części marklowickiej wydobycie prowadzone jest z 3 ścian eksploatacyjnych. W części macierzystej wydobycie prowadzi się na 1 ścianie (planuje się jeszcze prowadzenie eksploatacji przez ok. 5-10 lat), po czym całe wydobycie kopalni pochodzić będzie z części marklowickiej.

 

Zbigniew Madej powiedział, że 9 marca zbierze się specjalna komisja ds. tąpań. Prawdodpodobnie wizję lokalną przeprowadzi się w poniedziałek 12 marca. Rejon, gdzie nastąpił wstrząs, jest zamknięty - w pozostałych odbywa się wydobycie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.