Marcel: ściana z rejonu wstrząsu zostanie zlikwidowana

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wstrząs w kopalni Marcel miał siłę ponad 3 stopni w skali Richtera

fot: Jarosław Galusek/ARC

Decyzją Zbigniewa Schinohla, dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, wyrobisko, które najmniej zostało zniszczone w czasie ubiegłotygodniowego (8 marca) tąpnięcia w kopalni Marcel w Radlinie, zostanie doprowadzone do stanu umożliwiającego likwidacje ściany znajdującej się w tym rejonie - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.

Decyzja zapadła w czasie środowego (14 marca) posiedzenia połączonego kopalnianego zespołu ds. zagrożeń. W obradach poza przedstawicielami kopalni, brali udział reprezentanci zarządu Kompanii Węglowej, do której należy zakład oraz nadzór górniczy.

- Ściana znajdująca się w tym rejonie ma zostać poprowadzona do likwidacji. Zostanie z niej wybrane jeszcze trochę węgla, aby zminimalizować możliwość wystąpienia pożarów endogenicznych. Wszelkie działania będą podejmowane w oparciu o opinie wydane przez komisję ds. zagrożeń naturalnych doradzającą prezesowi WUG - powiedziała rzeczniczka Urzędu.

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, które zapadły po wizji lokalnej przeprowadzonej w poniedziałek (12 marca), pozostałe dwa wyrobiska z rejonu tąpnięcia zostały wyizolowane.

Wstrząs zostawił swój ślad także na tzw. wyrobiskach pomocniczych, które zostaną objęte robotami profilaktycznymi mającymi przywrócić ich funkcjonalność.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.