Marcel: dwa wyrobiska zamknięte, decyzja ws. trzeciego w środę

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wstrząs w kopalni Marcel miał siłę ponad 3 stopni w skali Richtera

fot: Jarosław Galusek/ARC

W poniedziałek (12 marca) od godz. 9. do 14. w kopalni Marcel, należącej do Kompanii Węglowej, przeprowadzono wizję lokalną w związku z czwartkowym (8 marca) tąpnięciem, w wyniku którego trzech górników zostało rannych. Jeden z nich zmarł w piątek (9 marca) w szpitalu.

Poniedziałkowa wizja miała bardzo szeroki zakres i wzięły w niej udział trzy zespoły. W ich skład wchodzili przedstawiciele kopalni oraz reprezentanci Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku z dyrektorem Zbigniewem Schinohlem na czele - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.

Wizją objęto pokłady 707/2, 703/1 oraz 712. W wyniku wstrząsu, który był jednym z największych w historii radlińskiej kopalni, najbardziej zniszczony został pokład 703/1. Decyzją rybnickiego OUG dwa najbardziej zniszczone wyrobiska, które nie nadają się do odbudowy, zostaną wyizolowane i nie będzie w nich prowadzona eksploatacja.

W sprawie dalszych losów wyrobiska, które najmniej odczuło wstrząs, decyzja ma zapaść w środę (14 marca) na obradach poszerzonego zespołu. W jego skład wejdą reprezentanci rybnickiego OUG, specjaliści od tąpań oraz przedstawiciele kopalni. Rozmowy mają również dotyczyć ewentualnych przyszłych wstrząsów, które mogą się pojawić w tym rejonie.

Przypomnijmy, że do wstrząsu doszło o godzinie 20.19 w polu macierzystym kopalni Marcel. Wstrząs miał siłę 9,2x107 Jula (ponad 3 stopnie w skali Richtera) i wystąpił w rejonie ściany M12 w pokładzie 707 na poziomie 850 metrów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.