MAP zaakceptował wniosek dla Tauron Wydobycie ws. dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych

fot: Maciej Dorosiński

Katowicki Węglokoks przeprowadzi tzw. badanie due dilligence kopalni Janina Tauronu pod kątem finansowym i technicznym

fot: Maciej Dorosiński

Minister aktywów państwowych zaakceptował wniosek o przyznaniu spółce Tauron Wydobycie dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych na 2022 r. - poinformował w piątek Tauron. Dodano, że w tym roku wartość dopłat oszacowano na kwotę ok. 1,15 mld zł.

Tauron przekazał, że w piątek spółka Tauron Wydobycie otrzymała informację o akceptacji ministra aktywów państwowych dla wniosku o udzielenie wsparcia publicznego w postaci przyznania dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych na 2022 rok. Wyjaśniono, że dopłaty będą udzielone w formie skarbowych papierów wartościowych przekazanych na podwyższenie kapitału spółki Tauron Wydobycie.

Przypomniano, że dopłaty będą realizowane na podstawie ustawy z 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego oraz rozporządzenia Ministra Aktywów Państwowych z 3 lutego 2022 r. ws. dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych przedsiębiorstw górniczych.

Na mocy ustawy spółka Tauron Wydobycie została objęta systemem wsparcia w celu stopniowego wygaszania działalności wydobywczej. Zgodnie z założeniami systemu wsparcia, dopłaty będą realizowane do czasu zamknięcia ostatniego zakładu górniczego należącego do spółki Tauron Wydobycie - dodano.

Jak poinformowano w komunikacie, wartość dopłat dla spółki Tauron Wydobycie na 2022 rok została określona na poziomie ok. 1,15 mld zł. Przy czym biorąc pod uwagę sytuację na rynku węgla - ograniczona podaż skutkująca wzrostem cen węgla - kwota ta może ulec zmniejszeniu - zastrzeżono.

Wyjaśniono, że szczegółowe warunki przyznania, rozliczania i kontroli dopłat zostaną określone w umowie, która - zgodnie z rozporządzeniem - powinna zostać zawarta pomiędzy MAP a Tauron Wydobycie.

Dodano, że objęcie spółki Tauron Wydobycie systemem wsparcia pozytywnie wpłynie na płynność segmentu Wydobycie funkcjonującego w ramach grupy kapitałowej Tauron.

Poinformowano ponadto, że system wsparcia stanowi pomoc publiczną i podlega notyfikacji w Komisji Europejskiej.

W połowie lutego br. resort aktywów państwowych informował PAP, że dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych dla spółek węglowych objętych systemem wsparcia będą przekazywane w miesięcznych transzach. Forma wsparcia - dotacja lub papiery skarbowe - będzie zależała od dostępności środków.

Dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych są możliwe dzięki wejściu w życie w pierwszych dniach lutego br. nowelizacji ustawy górniczej. Jako pierwsza środki otrzymała największa węglowa spółka - Polska Grupa Górnicza. Otrzymała ona wówczas 400 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.