Małe muzeum z górnictwem w tle

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pomnik generała Zawadzkiego od kilku lat leży w szybie zlikwidowanej kopalni Paryż bez towarzystwa świętej Barbary

fot: Andrzej Bęben/ARC

Towarzysz generał Zawadzki leży sam. Kilka lat temu miał do towarzystwa św. Barbarę. Ale świętą przeniesiono do kopalni ćwiczebnej. Zawadzki, z cokołu zdjęty, zalega w wieży kopalni, która nosiła jego nazwisko, a której za nowej Polski przywrócono starą nazwę: Paryż. Zawadzkiego vel Paryż zamknięto w 1995 r., w efekcie czego w Dąbrowie Górniczej górnictwo obecne jest jeno w Muzeum Miejskim Sztygarka...

- Jasna sprawa, że nie możemy konkurować z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, nie jesteśmy również konkurencją dla Zabytkowej Kopalni Guido. My, dzięki swojej ofercie, poświęconej górnictwu, jesteśmy uzupełnieniem tego, co prezentują więksi - uważa Arkadiusz Rybak, dyrektor Sztygarki. - Choć nasze muzeum nie jest muzeum górniczym, to połowa zbiorów jest poświęcona górnictwu lub z nim związana.

Kim był Sztygarek?
Były kiedyś plany, by przerobić dwa szyby po Paryżu na muzeum górniczej techniki. Nie wiadomo, gdzie wówczas spoczywałby sobie pomnik Zawadzkiego, ale na szczęście z planów nic nie wyszło. Na szczęście, bo trzeba byłoby wydać parę milionów na coś, czego ludzie raczej by nie oglądali.

- Komu chciałoby się podziwiać maszynę wyciągową? - pyta retorycznie kustosz Sebastian Kosakowski. - Co innego, jak się ma kopalnię w miniaturze, ooo, to co innego.

Muzeum Miejskie Sztygarka (niektórzy turyści spoza regionu pytają się: a kto to był ten Sztygarek?) to dwa w jednym. Sale wystawowe na powierzchni, a kilkadziesiąt metrów dalej, pod ziemią rarytas na skalę ogólnopolską: kopalnia ćwiczebna. W gmachu Sztygarki, w jednej z

sal poświęconych górnictwu eksponowana jest płuczka kopalniana z 1444 r. - unikat na skalę europejską. Jak przekonać zwiedzających kopalnię, by poznali historię górnictwa przedstawianą w muzeum?

- Nie jest to łatwe. Kopalnia dla turystów spoza województwa...a tacy odwiedzają nas w drodze w góry lub gdy z nich wracają, a więc taka kopalnia dla nich to wielka atrakcja. Staramy się zachęcić także do zwiedzania muzeum, przekonujemy, że nie jest ono poświęcone wyłącznie górnictwu. Z jakim skutkiem - z różnym. Do wielu trafia argument: prezentujemy oryginały...

Uzupełnić bezkosztowo
Dyrektor Sztygarki nie ukrywa, że dziś tylko oryginalnymi eksponatami muzea już nie przyciągną. Trzeba je wkomponować w zaaranżowaną tematycznie scenografię, jak to jest w Sztygarce, albo w wirtualnie wykreowaną rzeczywistość, na co dąbrowskiego muzeum nie stać i długo stać nie będzie.

- Wystawa o lesie karbońskim w Muzeum Górnictwa Węglowego kosztowała dwieście tysięcy. My na zakupy eksponatów górniczych wydajemy do pięciu tysięcy - porównuje kustosz Kosakowski.

To już wiemy, że dużo się za takie pieniądze nie kupi. Zbiory uzupełnia się więc bezkosztowo. Sporo dokumentów i map uratowano przed zniszczeniem w zlikwidowanym Paryżu. Z początkiem wieku ktoś chciał je po prostu zrzucić do szybu. Nie zdążył. I dlatego dokumentacji, dotyczącej dąbrowskiego górnictwa węglowego, jest więcej w Sztygarce niż w Wyższym Urzędzie Górniczym. Muzealnicy chwalą sobie współpracę z Centralnym Zakładem Odwadniania Kopalń i ostatnią kopalnią w Zagłębiu Dąbrowskim - sosnowieckim Kazimierzem-Juliuszem. On to zasilił niepotrzebnym już ciężkim sprzętem kopalnię ćwiczebną. Muzeum organizuje Barbórkę dla byłych górników z nieistniejących zagłębiowskich kopalń. Oni też są darczyńcami dla Sztygarki. Parę lat temu, podczas remontu siedziby Sztygarki (budynek postawiono w 1842 r.) robotnicy znaleźli rachunki z kopalni Reden z 1819 r.

- W XIX wieku było tu archiwum górnicze - wyjaśnia dyrektor Rybak. - Parę dni później robotnicy kuli ścianę. Przybiegli i powiedzieli, że znów odkryli stare dokumenty. Trochę się zdziwili, jak otworzyłem drzwi i podałem je im przez dziurę. Zrobili dziurę w ścianie takiego składziku...

Zdziwili się. Dziwią się też zwiedzający, gdy widzą dwa sztandary KWK Zawadzki, gdzie na jednym wyhaftowano "w Będzinie", a na drugim "w Dąbrowie Górniczej".

Konieczność wyboru
Co nowego będzie w górniczych zbiorach? To zależy, co dobrzy ludzie dadzą... Jest coś, co dąbrowscy muzealnicy chcieliby mieć w swych zbiorach. To film z 1969 r., ukazujący drążenie chodnika w kopalni ćwiczebnej i zajęcia z uczniami szkoły górniczej. Film jest niemy, trwa godzinę. Jest to cenny dokument, zważywszy, że z budowy lub rozbudowy kopalni w Sztygarce mają tylko kilka zdjęć. Rzecz w tym, że ten film trzeba byłoby zdigitalizować, a to kosztuje parę tysięcy. Niby niedużo, ale niezwłocznej konserwacji wymaga XV-wieczna płuczka, co będzie kosztować ok. 15 tys. zł, więc wybór jest prosty...

W ubiegłym roku kopalnię w pigułce zobaczyło 3,6 tys. zwiedzających. Byłoby więcej, gdyby była otwarta na okrągło, tak jak w Zabrzu. Wówczas jednak trzeba byłoby zwiększyć obsługę, wyższe byłyby koszty energii itp.

- Gdyby przed kopalnią był większy plac, to można byłoby zrobić w roku kilka koncertów i już podskoczyłaby liczba zwiedzających - żartuje dyrektor.- A poza tym miejsca mamy tyle, że mógłby zagrać tu co najwyżej kwartet smyczkowy!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.