Małe elektrownie wodne to OZE i nie tylko

fot: Wikipedia

Szacuje się, że teraz w Polsce działa ok. 400 małych elektrowni wodnych o łącznej mocy 40 MW

fot: Wikipedia

Towarzystwo Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych (TRMEW) wystosowała do Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Rolnictwa oraz Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej list otwarty z apelem o opracowanie i wprowadzenie w życie skutecznej polityki przeciwdziałania skutkom suszy w Polsce.

"Jako organizacja zrzeszająca właścicieli małych elektrowni wodnych w Polsce wyrażamy zaniepokojenie brakiem skutecznej polityki zapobiegania skutkom suszy występującej obecnie na znacznych obszarach Polski. Obok przyczyn klimatycznych, susza jest między innymi skutkiem zaniedbań działań związanych z retencjonowaniem wody. Zdaniem ekspertów, przyczyn zmniejszania się retencyjności poszczególnych zlewni i zasobów wodnych należy upatrywać w wadliwym zarządzaniu systemami wodnymi, zaniedbaniach eksploatacyjnych i degradacji infrastruktury wodnej" - przypomina Robert Szlęzak, prezes zarządu TRMEW.

Trzeba wiedzieć, i TRMEW o tym przypomina, gdyby ktoś zapomniał, że zasoby wodne Polski są, w porównaniu z innymi krajami Europy, niewielkie. Głównym ich źródłem są opady atmosferyczne, dostarczające nam 97 proc. całkowitego zasilania. Tymczasem średnie roczne opady w naszym kraju wynoszą tylko ok. 60 cm, a więc znacznie mniej niż w większości krajów Europy.

"Suszom atmosferycznym, związanym z nadmiernym parowaniem wody w stosunku do ilości opadów, towarzyszy susza hydrologiczna, w czasie której przepływy w ciekach zmniejszają się, a nawet zanikają. Maleje ilość wody w jeziorach i zbiornikach wodnych, wysychają powierzchniowe warstwy gleby i obniża się zwierciadło wody gruntowej. Badania wskazują również na korelację między globalnymi zmianami klimatu a pogłębianiem się problemów wodnych Polski" - pisze Towarzystwo.

W jego opinii, by zapobiegać zaostrzaniu się deficytów wody, potrzebne jest zwiększenie możliwości jej retencjonowania. Według szacunków specjalistów łączna objętość wody zmagazynowanej w zbiornikach retencyjnych w naszym kraju stanowi niespełna 6 proc. objętości średniego rocznego odpływu rzek. Jest to wartość o połowę mniejsza od średniej europejskiej. Retencja wodna w polskich zbiornikach stanowi zaledwie połowę wartości uznawanej za konieczną do stworzenia strategicznego zasobu na wypadek katastrofalnej suszy. Polska jest krajem w znacznej części nizinnym, więc możliwość lokalizacji zbiorników zaporowych jest ograniczona. Jednak warunki fizyczno-geograficzne pozwoliłyby na zmagazynowanie w naszym kraju znacznie większej ilości wody niż obecnie, gdyby wykorzystać wszelkie formy retencji.

"Tymczasem w przygotowywanych i przyjmowanych dokumentach planistycznych i aktach prawnych proponuje się działania nasilające niepożądane zjawiska. Jako jedno z podstawowych działań zmierzających do poprawy lub do utrzymania dobrego stanu wód na obszarach dorzeczy wskazuje się ograniczanie piętrzenia wód powierzchniowych (projekt nowego Prawa wodnego, aktualizacja Planów Gospodarowania Wodami, warunki korzystania z wód regionów wodnych). Polityka ograniczania piętrzenia wód sprawia, że realizacja takich potrzeb jak: zapewnienie odpowiedniej ilości i jakości wody dla ludności, ochrona przed powodzią oraz suszą, zapewnienie wody na potrzeby rolnictwa oraz przemysłu, zaspokajanie potrzeb związanych z turystyką, sportem oraz rekreacją oraz tworzenie warunków do energetycznego, transportowego oraz rybackiego wykorzystania wód, jest coraz bardziej utrudniona" - wylicza Robert Szlęzak w liście otwartym.

Towarzystwo Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych grupuje ich właścicieli i zabiega o rozwój tej formy produkcji energii z odnawialnych źródeł. Małe elektrownie wodne (młyny i siłownie) upadły ostatecznie w latach 70 ub. wieku. W latach 80. rozpoczęto starania o ich restaurację. Zaczęły wówczas powstawać spółki wodne. W latach 20. XX wieku w Polsce działało ponad 8 tys. małych elektrowni wodnych.

"Niniejszym listem apelujemy do Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Rolnictwa i Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej o opracowanie i wprowadzenie w życie zintegrowanej strategii realizacji działań związanych z wykorzystaniem wszelkich form retencji i przeciwdziałania skutkom suszy" - kończy Robert Szlęzak, prezes zarządu TRMEW.

Szacuje się, że teraz w Polsce działa ok. 400 małych elektrowni wodnych o łącznej mocy 40 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.