Makabryczne znalezisko w opuszczonej meksykańskiej kopalni srebra

Taxco meksyk kopalnia zwloki 30 05 2010

fot: daylife.com

Służby ratownicze w Meksyku wydobyły kilkadziesiąt zwłok z szybu wentylacyjnego byłej kopalni srebra wykorzystywanej jako cmentarzysko ofiar mafii

fot: daylife.com

Ponad 20 ciał wydobyła meksykańska policja z dna opuszczonej kopalni srebra na południu kraju. Jak twierdzą władze federalne, są to najprawdopodobniej ofiary gangów narkotykowych.


Makabrycznego odkrycia dokonano w pobliżu miasta Taxco, do którego co roku ściągają rzesze turystów. W okolicy znajdują się setki kopalń, głównie srebra - podał w poniedziałek portal wp.pl.


Facundo Rosas, komisarz policji federalnej, poinformował media, że władze dowiedziały się o masowym grobie w sobotę. Wyciąganie zwłok przedłużyło się do niedzieli, a funkcjonariusze musieli używać masek przeciwgazowych, aby uniknąć zatrucia gazami.


Wszystko wskazuje na to, że ciała wrzucano do kopalni z około 100-metrowej przepaści. Na razie nie wiadomo od kiedy to miejsce było wykorzystywane do ukrywania zwłok. Policja nie ma wątpliwości, iż zabite osoby, „w liczbie od 20 do 25”, są ofiarami gangów narkotykowych. Stan Guerrero, gdzie leży Taxco, już dawno temu przemienił się w pole bitwy między kartelami, które nie wzbraniają się także przed atakami na siły federalne i wojsko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.