Magistrala węgla importowanego dobiega dziewięćdziesiątki

fot: Tomasz Rzeczycki

Pomnik twórcy Magistrali Węglowej w Tarnowskich Górach

fot: Tomasz Rzeczycki

W tym roku przypada 90. rocznica ukończenia południowego odcinka Magistrali Węglowej. Trasa ta służyła i służy nadal do wywozu górnośląskiego węgla do portu morskiego w Gdyni. Obecnie jednak nie dość, że zmienił się dominujący kierunek przewozu węgla, to prócz tego nazwa Magistrali Węglowej bywa błędnie stosowana w odniesieniu do innej trasy niż ta, którą budowano po pierwszej wojnie światowej.

Magistralę Węglową zbudowali Polacy kilkanaście lat po pierwszej wojnie światowej. Zupełnie nową linię wykonano na odcinku Herby Nowe - Zduńska Wola Karsznice - Inowrocław oraz dalej na północy pomiędzy Bydgoszczą a Gdynią, gdzie wykorzystano fragmenty istniejących już linii Kościerzyna - Somonino oraz Osowa - Gdynia. Znajdujący się obecnie w granicach województw łódzkiego i śląskiego południowy odcinek Magistrali oddano do użytku w listopadzie 1930 r. Kilka lat później cała trasa była przejezdna i dzięki temu węgiel z Górnego Śląska mógł być najkrótszą  drogą dostarczany do portu w Gdyni.

 - U zarania II Rzeczpospolitej węgiel był niemalże jedynym surowcem eksportowym, za który Polska mogła otrzymać twardą walutę - mówi dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, historyk, badacz dziejów Śląska.

Współcześnie w prasie czy w branżowych portalach mianem Magistrali Węglowej, czy też w skrócie Węglówki, określa się linię kolejową nr 131. Pod tym kolejowym numerem kryje się trasa Chorzów Batory - Bytom - Tarnowskie Góry - Herby Nowe - Kłobuck - Inowrocław - Bydgoszcz - Tczew. Jak widać, nie pokrywa się ona z historyczną Magistralą Węglową, gdyż prowadzi nieco inaczej, w tym przez tereny należące przed drugą wojną światową , czyli przez Bytom.

Historyczna nazwa Magistrala Węglowa to nie linia 131. Można obrazowo powiedzieć, że częścią wspólną Magistrali Węglowej i linii 131 jest odcinek Herby Nowe - Tczew. Od Chorzowa Batorego do stacji Herby Nowe to część linii 131, a od Maksymilianowa do Gdyni, to północny odcinek Magistrali Węglowej. Poza tym Magistrala Węglowa nie pełni już tej funkcji, którą wyznaczyli jej projektanci i budowniczowie, to jest transportu węgla ze Śląska do portów. Dzisiaj węgiel w większej mierze transportowany jest dokładnie w odwrotnym kierunku.

 Obecna funkcja Magistrali Węglowej, czyli arterii kolejowej służącej do importu węgla, byłaby nie do pomyślenia przed drugą wojną światową, jak i w czasach niemieckich.

 - Niemcy nie sprowadzali węgla na Górny Śląsk. Węgla wystarczało - podkreśla dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki.

Poza Magistralą Węglową istnieją jeszcze dwie ważne arterie komunikacyjne budowane lub modernizowane z myślą o transporcie węgla z Górnego Śląska. To Magistrala Nadodrzańska, czyli linia Wrocław - Rzepin - Szczecin oraz Centralna Magistrala Kolejowa. Ta ostatnia jednak obecnie służy głównie ruchowi pasażerskiemu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.