Magister z Polski przy zmywaku w Wielkiej Brytanii

fot: Andrzej Bęben/ARC

Brytyjczyków też słono będzie kosztować realizacja unijnej polityki klimatycznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zaledwie 47 proc. imigrantów z tzw. nowych krajów członkowskich UE mających wyższe wykształcenie pracuje w Wielkiej Brytanii w zawodach wymagających wyższych kwalifikacji. To znacznie mniej niż w Niemczech a także mniej niż wynosi średnia unijna.

Według najnowszego raportu think-tanku Institute for Public Policy Research (IPPR), Wielka Brytania może poszczycić się najlepszym wynikiem w skali Unii Europejskiej odnośnie poziomu zatrudnienia imigrantów. Zarówno w przypadku imigrantów z nowych krajów członkowskich jak i tzw. starej piętnastki przekracza on 80 proc. i jest wyższy niż ogólny poziom zatrudnienia rodowitych Brytyjczyków (75 proc.).

Zdaniem autorów raportu, Wielka Brytania nie wykorzystuje jednak w pełni potencjału jaki oferują rynkowi pracy imigranci, szczególnie ci z wyższym wykształceniem.

Według raportu IPPR bazującego na danych Eurostatu, 31 proc. imigrantów z krajów "nowej UE" ma wyższe wykształcenie (w przypadku imigrantów z krajów "starej Unii" wskaźnik ten wynosi 59 proc. a wśród imigrantów spoza UE - 52 proc.). Niestety tylko 47 proc. z nich zatrudnionych jest na stanowiskach wymagających wysokich kwalifikacji. To zdecydowanie mniej niż wśród rodowitych Brytyjczyków z wyższym wykształceniem (82 proc.) jak również imigrantów z krajów "starej piętnastki" (86 proc.) a nawet imigrantów spoza UE (74 proc.).

Wielka Brytania ma pod tym względem wynik gorszy niż średnia unijna (50 proc.) i znacząco gorszy niż w przypadku Niemiec, gdzie 66 proc. imigrantów z krajów "nowej UE" z wyższym wykształceniem zatrudnionych jest w zawodach zakwalifikowanych jako wymagające wysokich kwalifikacji.

Zdaniem IPPR, częściowym wyjaśnieniem tego zjawiska jest ogólna tendencja mieszkańców krajów, które przystąpiły do UE po 2004 roku do poszukiwania zatrudnienia w zawodach wymagających niższych kwalifikacji. Nie zmienia to jednak faktu, że brytyjski rynek pracy nie wykorzystuje potencjału oferowanego przez imigrantów z krajów takich jak Polska.

Eksperci thnk-tanku wyjaśniają zjawisko "nadkwalifikacji" widocznej w Wielkiej Brytanii w podobny sposób jak szerszy problem niewystarczającej integracji imigrantów w brytyjskim społeczeństwie. Jedną z takich przyczyn jest fakt, iż duża część imigrantów przyjeżdża do Wielkiej Brytanii jedynie w celach zarobkowych i w założeniu na niezbyt długi czas. Sprawia to, że nie jest dla nich istotne znalezienie zatrudnienia w zawodzie odpowiadającym ich kwalifikacjom. Według autorów raportu takie dobrowolne niewykorzystanie potencjału imigrantów wciąż oznacza jednak ograniczenie korzyści płynących dla brytyjskiej gospodarki.

W raporcie zwraca się jednak uwagę również na obserwowane w Wielkiej Brytanii zjawisko ograniczania możliwości zawodowych imigrantów. IPPR powołuje się na wcześniejsze badania brytyjskich instytucji, które potwierdziły powszechność zjawiska wstrzymywania progresu zawodowego imigrantów na rzecz rodowitych Brytyjczyków niekoniecznie mającego oparcie w racjonalnych argumentach.

Autorzy raportu zauważają również, że zjawisko "nadkwalifikacji" dotyczy w większym stopniu imigrantów, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii w pierwszych latach po otwarciu tamtejszego rynku pracy dla nowych krajów członkowskich UE. Im później nastąpiła imigracja, tym większy odsetek osób z wyższym wykształceniem, które znajdują zatrudnienie adekwatne do swoich kwalifikacji.

Eksperci nie znajdują jasnego wyjaśnienia tego zjawiska, ale przyczyny tego faktu doszukują się po części w wolniejszym progresie zawodowym pierwszych imigrantów, którzy niejako "przecierali szlak" i nie dysponowali wystarczającą wiedzą na temat brytyjskiego rynku pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.