Magazynowanie CO2 pod ziemią bezpieczne, choć wymaga badań i monitoringu

Magazynowanie dwutlenku węgla pod ziemią, będące jednym z innowacyjnych rozwiązań w ramach upowszechniania czystych technologii węglowych, jest bezpieczne dla otoczenia - przekonywali w piątek eksperci, uczestniczący w panelu Czyste Technologie Węglowe w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Pionierskie instalacje składowania dwutlenku węgla są objęte programami naukowymi - będą badane, monitorowane przez kilkadziesiąt lat, a przed wdrożeniem projektów odbędą się społeczne kampanie informacyjne.

Do ich wdrożenia przygotowują się PGE Elektrownia Bełchatów, która otrzymała z Unii Europejskiej 180 mln euro na realizację budowy instalacji CCS (Carbon Capture and Storage) do wychwytywania, transportu i magazynowania dwutlenku węgla na będącym w budowie bloku energetycznym 858 MW.

Z kolei konsorcjum Zakładów Azotowych Kędzierzyn i Południowego Koncernu Energetycznego chce uruchomić pierwszy na świecie zeroemisyjny kompleks energochemiczny. Będzie on produkował energię elektryczną w ilości 309 megawatów, a równocześnie dostarczał gaz syntezowy do procesów chemicznych.

Emisja dwutlenku węgla ma być dzięki temu ograniczona do zaledwie 8 proc. 23 proc. tego gazu będzie wykorzystywane chemicznie, reszta będzie skraplana i tłoczona pod ziemię rurociągiem długości ok. 140-150 km. Szacowany koszt inwestycji to prawie 6 mld zł. Konsorcjum ubiega się o jego dofinansowanie ze środków krajowych i Unii Europejskiej.

- To są w skali świata najnowsze i najlepsze rozwiązania, jeśli chodzi o ochronę klimatu i wykorzystanie energii - podkreślał podczas piątkowej konferencji prasowej eurodeputowany Jerzy Buzek.

Jak mówił dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych Unii Europejskiej Andrzej Siemaszko, Polska dysponuje prawdopodobnie \"najlepszymi w Europie lądowymi zbiornikami na dwutlenek węgla\", które mogą pomieścić nawet 90 mld ton dwutlenku węgla. Jego emisja grozi poważnymi zmianami klimatycznymi.

- Mamy taki geologiczny układ, że w całej środkowej i północnej Polsce są podziemne, zasolone wody, nie do wykorzystania. Możemy rozpuścić dwutlenek węgla w tych wodach. Objętości porów w warstwach mezozoicznych są olbrzymie, całe Morze Bałtyckie moglibyśmy tam wpompować. Możemy sprzedać te pustki, te solanki, na wypełnienie dwutlenkiem węgla - powiedział, zastrzegając, że są potrzebne dalsze badania precyzujące, czy takie operacje nie zaszkodzą zasobom słodkiej wody lub nie zagrożą obszarom chronionym.

Jak podkreślali uczestnicy konferencji, zagrożenie, że gaz mógłby się spod ziemi wydostać na zewnątrz i komukolwiek zaszkodzić, jest minimalne.

- Dwutlenek węgla jest cały czas emitowany, wszyscy to wdychamy i zwiększa się jego stężenie. Jeśli zatłoczymy go 1500 m pod ziemię, ludzie będą o wiele mniej narażeni niż na ten dwutlenek węgla, który już jest. Tu leci z każdego komina, pod ziemią się rozejdzie na wiele kilometrów i nie będzie miał ujścia - powiedział członek zarządu Zakładów Azotowych Kędzierzyn Robert Duszewski.

- Na pewno inwestycję trzeba poprzedzić kampanią informacyjną. Składowanie będzie wymagało monitorowania przez 30 do 50 lat żeby badać, jak się zachowuje dwutlenek węgla - dodał prezes PGE Elektrowni Bełchatów Krzysztof Domagała.

Prof. Jerzy Buzek podkreślał, że dwutlenek nie jest trujący, palny czy wybuchowy. - Jeśli wyjdzie na zewnątrz, jedyna szkoda będzie polegała na tym, że niepotrzebnie wydaliśmy te pieniądze, żeby go tam zatłoczyć. (...) Pod ziemią mogą się pod jego wpływem rozpuszczać skały, woda może być gazowana, ale to nie jest zagrożenie ekologiczne. Składowanie geologiczne to wciąż niewiadoma - niepewność zawsze towarzyszy innowacyjnym rozwiązaniom - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pełne otwarcie odcinka S1 Bieruń–Oświęcim

We wtorek, 8 września 2026 r., kierowcy zyskają pełny dostęp do 2,9‑km odcinka drogi ekspresowej S1 między węzłami Bieruń i Oświęcim – zakończono wszystkie kluczowe roboty, co pozwala wprowadzić docelową organizację ruchu – informują w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Mural „Paciorków jednego różańca” odsłonięty w Giszowcu. Pierwsza odsłona Śląskiego Szlaku Filmowego

Na ścianie 11-piętrowego bloku przy ul. Miłej 3 w katowickim Giszowcu odsłonięto mural inspirowany filmem „Paciorki jednego różańca” Kazimierza Kutza. To pierwsza realizacja Śląskiego Szlaku Filmowego, projektu Instytucji Filmowej Silesia Film, uruchomionego w roku jej 80-lecia.

Pożar złomowiska samochodów w Chorzowie

W poniedziałek 7 września po południu doszło do pożaru złomowiska samochodów przy Wiejskiej w Chorzowie Starym. Ogień ze składowiska przeniósł się także na halę magazynową. Trwa akcja gaśnicza.

Orlen rozwija wykorzystanie LNG i bioLNG w żegludze

Orlen oraz Zarząd Morskiego Portu Gdynia podpisały porozumienie dotyczące wykorzystania LNG i bioLNG w żegludze. Współpraca obejmie analizę potrzeb rynku, możliwości bunkrowania statków oraz rozwiązań infrastrukturalnych, które pozwolą zwiększyć dostępność paliw alternatywnych na polskim wybrzeżu.