Łupkowy: projekt ustawy wysłany do KPRM

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiceminister Piotr Woźniak pozytywnie ocenia umowę o współpracy pięciu polskich firm w poszukiwaniu gazu łupkowego...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ostateczny projekty ustawy dotyczącej wydobycia węglowodorów, m.in. gazu z łupków, został w środę przesłany do Komitetu Stałego Rady Ministrów - poinformował na konferencji prasowej wiceminister środowiska, Główny Geolog Kraju Piotr Woźniak.

Projektowana nowela Prawa geologicznego i górniczego proponuje m.in. uproszczony model koncesjonowania, gwarancję ciągłości praw dla inwestora, który otrzymał koncesję, czyli również prawo do wydobycia. Wyjątkiem w kwestii praw nabytych ma być skrócenie z pięciu do dwóch lat okresu wyłączności roszczenia do zawarcia umowy użytkowania górniczego.

Uproszczone mają też być procedury środowiskowe. Decyzja środowiskowa, która dziś jest warunkiem otrzymania koncesji, będzie wydawana tuż przed rozpoczęciem wiercenia. Wszystkie te rozwiązania mają - w zamyśle rządu - przyciągnąć inwestorów, chcących wydobywać gaz z łupków.

Woźniak powiedział, że do projektu dodano kilka zmian. Najważniejsza dotyczy ograniczenia uprawnień Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE), który będzie obowiązkowym, państwowym udziałowcem wszystkich koncesji. Zmieniono formułę tego udziału - udział NOKE w zyskach będzie proporcjonalny do udziału w kosztach, ustalonego na poziomie maksymalnie 5 proc. NOKE straci też prawo weta wobec pozostałych stron umowy o współpracy. Zamiast tego będzie mógł zgłosić zastrzeżenia, które będzie rozpatrywał resort środowiska. W projekcie wyznaczono limit kosztów funkcjonowania NOKE, który ma zatrudniać ok. 200 osób.

W ostatecznej wersji projektu znalazło się też kolejne ułatwienie dla przedsiębiorców - podkreślił Woźniak. Wyjaśnił, że w nowym reżimie prawnym będą istniały koncesje - rozpoznawczo-wydobywcza oraz wydobywcza. Jeśli ktoś będzie się ubiegał wyłącznie o koncesję wydobywczą, organ koncesyjny sam przygotuje decyzję środowiskową i dopiero wtedy rozpisze przetarg na koncesję z gotową do wykorzystania decyzją.

Zgodnie z projektem poszukiwanie złóż będzie się odbywało na podstawie zgłoszenia do odpowiedniego urzędu, które - przy braku sprzeciwu - w ciągu 30 dni nabierze mocy. Znikną dzisiejsze koncesje poszukiwawcze, zostaną jedynie koncesje rozpoznawczo-wydobywcze, które będą przyznawane wyłącznie w przetargach.

Jak podkreślił Woźniak, zdecydowano też, że nie będzie odrębnego organu nadzoru geologicznego w ramach GIOŚ. Organ będzie działał wewnątrz ministerstwa, do jego zadań będzie należało prowadzenie przetargów oraz nadzór koncesyjny. - To duża zmiana, teraz to organ koncesyjny będzie odpowiedzialny za zarządzanie złożami, oferując koncesje na przetargach. To planowe zarzadzanie majątkiem państwowym - podkreślał Główny Geolog Kraju.

Uproszczone mają też być procedury środowiskowe. Decyzja środowiskowa, która dziś jest warunkiem otrzymania koncesji, będzie wydawana tuż przed rozpoczęciem wiercenia. Woźniak podkreślał w środę, że zgodnie z nowymi przepisami czas ubiegania się o nową koncesję spadnie z maksymalnie 1205 dni obecnie do ok. 250 dni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.