Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.30 PLN (-1.67%)

KGHM Polska Miedź S.A.

302.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

132.92 PLN (+0.58%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-1.43%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.47 PLN (+1.63%)

Enea S.A.

22.00 PLN (+0.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+1.00%)

Złoto

4 632.69 USD (-0.20%)

Srebro

74.70 USD (+0.03%)

Ropa naftowa

111.41 USD (-0.05%)

Gaz ziemny

2.77 USD (+0.84%)

Miedź

6.03 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

114.35 USD (-0.61%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.30 PLN (-1.67%)

KGHM Polska Miedź S.A.

302.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

132.92 PLN (+0.58%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-1.43%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.47 PLN (+1.63%)

Enea S.A.

22.00 PLN (+0.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+1.00%)

Złoto

4 632.69 USD (-0.20%)

Srebro

74.70 USD (+0.03%)

Ropa naftowa

111.41 USD (-0.05%)

Gaz ziemny

2.77 USD (+0.84%)

Miedź

6.03 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

114.35 USD (-0.61%)

Łupki – rezerwa na czarną godzinę?

1386770086 wiszniow tarnoszyn 05

fot: PGNiG

Zgodnie z nowymi przepisami wprowadzone zostaną przetargi na udzielanie koncesji na poszukiwanie lub rozpoznawanie złóż dla zakwalifikowanych podmiotów

fot: PGNiG

Gaz łupkowy to metan - węglowodór, a ropa łupkowa to ciekłe węglowodory, zawarte w skałach osadowych zwanych łupkami. Gaz jest w nich od setek milionów lat i czeka na odzyskanie. W łupkach również tkwi ropa naftowa i także (po)czeka na odzyskanie. W Polsce poszukiwania gazu łupkowego trwają od ośmiu lat. I jak na razie nie można mówić, że odnotowano w nich jakiś spektakularny sukces. Wiele wskazuje, że długo trzeba będzie nań czekać.

Obecne kierownictwo Ministerstwa Środowiska (wydaje koncesje na prowadzenie poszukiwań i wydobycie kopalin) krytycznie ocenia politykę poprzedniej ekipy rządzącej względem poszukiwań węglowodorów niekonwencjonalnych, a w szczególności gazu łupkowego. Wiceminister i Główny Geolog Kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek (wydał pierwsze koncesje na poszukiwania w 2007 r.) podczas niedawnej konferencji "Zmieniamy polski przemysłˮ te zarzuty przedstawił obrazowo: "W zakresie poszukiwań węglowodorów niekonwencjonalnych jesteśmy na OIOM-ie, po wielokrotnym dachowaniuˮ.

Łatwo domyślić się, że odmiennego zadania jest poprzednie kierownictwo resortu. B. ministrowie środowiska odpierają zarzuty o kompromitacji rządu PO-PSL w zakresie poszukiwań gazu łupkowego. W ich opinii, Polska jest europejskim liderem w obszarze poszukiwań gazu łupkowego. I na poparcie tej tezy przytaczają liczby: w Polsce wykonano ponad 70 odwiertów, co kosztowało prywatnych inwestorów ponad 2 mld zł. Tymczasem w Wielkiej Brytanii wykonano siedem odwiertów, a w Rumunii jedynie dwa.

Zatem klęska czy sukces?
Z politycznego punktu widzenia - porażka na całym froncie. O reszcie świadczą liczby podane z początkiem lutego przez Ministerstwo Środowiska. To są konkrety, a nie subiektywne, czasem nacechowane politycznie, oceny. I cóż takiego resort przedstawił? Ano coś, co nie napawa optymizmem. 31 stycznia 2016 r. w Polsce obowiązywały 32 koncesje na poszukiwanie złóż węglowodorów uwzględniających gaz z łupków. 31 sierpnia 2015 r. obowiązywało 40 koncesji, a w końcu 2014 roku - 53 koncesje. Poszukiwania prowadzi obecnie 10 polskich i zagranicznych podmiotów, ale wśród tych ostatnich nie ma przedstawicieli czołowych koncernów paliwowych (wycofali się: Exxon Mobil, Total, Marathon Oil, Chevron Corp). Ostatni z liczących się graczy amerykański ConocoPhillips zakończył eksplorację "z powodu niezadowalających wynikówˮ.

Dla podsumowania: do końca stycznia wykonano w Polsce 72 otwory rozpoznawcze. Klęska czy sukces? Chciałoby się powiedzieć, że odpowiedź na to pytanie leży pośrodku.

Skutki uboczne rewolucji
Rewolucja łupkowa w USA, którą co poniektórzy chcieli (i wierzyli, że się to uda) przenieść do Polski, to w wielkim skrócie proces uniezależniania Stanów od importu gazu oraz ropy. Teraz doświadczamy jej skutków (wspartych przyhamowaniem chińskiej gospodarki): dołujących cen ropy naftowej. Można powiedzieć za tow. Leninem, że rewolucja pożera własne dzieci. Wydobywanie węglowodorów ze skał łupkowych nie jest tanie*.

Nawet w USA, gdzie warunki geologiczne do ich pozyskania są wielokroć łatwiejsze niż w Polsce. Ten biznes wymaga wielkiego kapitału inwestycyjnego. Koszt wywiercenia w USA jednego otworu ze szczelinowaniem złoża to od 5 do 10 mln USD (a w Polsce od 15 do 20 mln USD). By mówić o przemysłowym wydobyciu (kilkaset milionów metrów sześciennych. gazu), trzeba wykonać co najmniej 50 takich otworów.

Kapitał można pozyskać w bankach. Banki chętnie pożyczały, gdy ceny węglowodorów pikowały w górę albo - przynajmniej - utrzymywały się na rozsądnym poziomie. Gdy zaczęły spadać, kredyt stał się trudniej dostępny. Branża łupkowa w USA (poza ropą i gazem łupkowym także gaz zamknięty w piaskowcach, głębinowy itd.) potrzebowała kapitału (od 2010 r. wydatki branży przekraczają przychody ze sprzedaży ropy i gazu) i dla jego pozyskania emitowała w latach 2011-2014 obligacje na 6-8 proc. rocznie. Dziś są bezwartościowe. I jeśli FED (System Rezerwy Federalnej) ich nie skupi, to w opinii analityków "bańka łupkowaˮ może pęknąć i doprowadzić do kryzysu na miarę tego z 2008 r., wywołanego pęknięciem "bańki hipotecznejˮ.

Zresztą już widać objawy kryzysu w branży łupkowej. W Teksasie w listopadzie 2015 r. czynnych było 905 odwiertów, na koniec grudnia już 851 i nie dlatego, że zostały wyeksploatowane. To jest już niepokojący symptom. Ale najbardziej do wyobraźni przemawia inny fakt. W połowie stycznia 2016 r. w świat poszła informacja (za Blombergiem): "Jedna z rafinerii należąca do miliarderów Charlesa i Davida Kohama - Flint Hills Resources LLC ustaliła negatywne ceny zakupu na gatunek ropy North Dakota Sour. (...) Zakład zgodził się na przetwarzanie bogatego w siarkę gatunku ropy, wyłącznie pod warunkiem, że sprzedawca dopłaci dodatkowo 50 centów za baryłkęˮ.

Nic dziwnego, że w Stanach spada wydobycie ropy łupkowej. W czerwcu 2015 r. wynosiło ono 9,6 mln baryłek dziennie, a z początkiem tego roku już o 400 tys. mniej - między innymi dlatego, że wiele firm nie wytrzymuje spadku cen ropy (mocniejsi mimo tych uwarunkowań nadal prowadzą wydobycie, by mieć z czego spłacać odsetki od pobranych kredytów). A poza tym gaz i ropa to polityka, a ta niekoniecznie musi iść w parze z ekonomią.

Czekając na lepsze ceny
I jeśli takie problemy mają Amerykanie (którzy zapewniając sobie niezależność w pokryciu krajowego zapotrzebowania na gaz i ropę, wpłynęli na zniżki cen ropy konwencjonalnej, przez co branża łupkowa wpadła w pułapkę kosztów wydobycia nie zrównoważonych ceną sprzedaży), to jak tu myśleć o przełomie łupkowym w Polsce?

Nawet krytykujący obecny Główny Geolog Kraju, nieszczędzący krytyki swym poprzednikom, uważa, że koniunktura cenowa nie jest korzystna dla zintensyfikowania poszukiwań i wydobycia węglowodorów niekonwencjonalnych. Po prostu: trzeba czekać na zwyżkę cen i poprawę koniunktury gospodarczej w Chińskiej Republice Ludowej. Ale nie czekać z założonymi rękami, lecz wykorzystać ten czas (powrót do cen sprzed spadków nie nastąpi za rok czy dwa) na przygotowanie dla inwestorów atrakcyjnych rozwiązań prawno-fiskalnych. Te sporządzone przez poprzedni rząd kompletnie się zdezaktualizowały.

Niestety, w Polsce nie ma takich złóż, jakie mają Chiny, USA czy Argentyna. I dlatego inwestycje w poszukiwania węglowodorów niekonwencjonalnych długo będą jeszcze określane mianem "wysokiego ryzykaˮ. To, co tkwi w łupkach i piaskowcach, uważajmy raczej za rezerwę na tzw. czarną godzinę niż surowiec do względnie szybkiego pozyskania.

* Koszt wydobycia baryłki w wyniku hydroszczelinowania skał łupkowych oscyluje wokół 40 USD i są to koszty związane z ekstrakcją ropy z ze złóż najbardziej bogatych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kwietniu mieszkania podrożały

Ceny mieszkań deweloperskich wzrosły w kwietniu rok do roku we wszystkich siedmiu głównych miastach w Polsce, a średnia cena w Warszawie zbliża się do 20 tys. zł za mkw. - wynika ze wstępnych danych Otodom. Eksperci zwrócili uwagę, że różnice cenowe między metropoliami są coraz większe.

Oto nowe Rafako. W jego halach będzie produkowany Jelcz

W Raciborzu podpisano list intencyjny i porozumienie dzierżawy majątku po Rafako. To wyznaczenie nowego kierunku dla poprzemysłowych aktywów regionu.

Sejm odrzucił wniosek o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski

Sejm odrzucił w czwartek wniosek posłów PiS i Konfederacji o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Przeciw wotum nieufności głosowali posłowie koalicji, z wyjątkiem trójki, która nie wzięła udziału w głosowaniu i posła Polski 2050, który był za odwołaniem ministry.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.