Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.44 PLN (+1.46%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.50 PLN (-0.53%)

ORLEN S.A.

134.82 PLN (+0.69%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.99 PLN (-0.99%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.68 PLN (-1.11%)

Enea S.A.

25.86 PLN (-0.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.90 PLN (+1.31%)

Złoto

4 664.65 USD (-0.52%)

Srebro

72.15 USD (-1.54%)

Ropa naftowa

111.42 USD (+1.10%)

Gaz ziemny

2.81 USD (+0.07%)

Miedź

5.61 USD (-0.01%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.44 PLN (+1.46%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.50 PLN (-0.53%)

ORLEN S.A.

134.82 PLN (+0.69%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.99 PLN (-0.99%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.68 PLN (-1.11%)

Enea S.A.

25.86 PLN (-0.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.90 PLN (+1.31%)

Złoto

4 664.65 USD (-0.52%)

Srebro

72.15 USD (-1.54%)

Ropa naftowa

111.42 USD (+1.10%)

Gaz ziemny

2.81 USD (+0.07%)

Miedź

5.61 USD (-0.01%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (0.00%)

Łupki – rezerwa na czarną godzinę?

Wiszniow tarnoszyn 05

fot: PGNiG

Zgodnie z nowymi przepisami wprowadzone zostaną przetargi na udzielanie koncesji na poszukiwanie lub rozpoznawanie złóż dla zakwalifikowanych podmiotów

fot: PGNiG

Gaz łupkowy to metan - węglowodór, a ropa łupkowa to ciekłe węglowodory, zawarte w skałach osadowych zwanych łupkami. Gaz jest w nich od setek milionów lat i czeka na odzyskanie. W łupkach również tkwi ropa naftowa i także (po)czeka na odzyskanie. W Polsce poszukiwania gazu łupkowego trwają od ośmiu lat. I jak na razie nie można mówić, że odnotowano w nich jakiś spektakularny sukces. Wiele wskazuje, że długo trzeba będzie nań czekać.

Obecne kierownictwo Ministerstwa Środowiska (wydaje koncesje na prowadzenie poszukiwań i wydobycie kopalin) krytycznie ocenia politykę poprzedniej ekipy rządzącej względem poszukiwań węglowodorów niekonwencjonalnych, a w szczególności gazu łupkowego. Wiceminister i Główny Geolog Kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek (wydał pierwsze koncesje na poszukiwania w 2007 r.) podczas niedawnej konferencji "Zmieniamy polski przemysłˮ te zarzuty przedstawił obrazowo: "W zakresie poszukiwań węglowodorów niekonwencjonalnych jesteśmy na OIOM-ie, po wielokrotnym dachowaniuˮ.

Łatwo domyślić się, że odmiennego zadania jest poprzednie kierownictwo resortu. B. ministrowie środowiska odpierają zarzuty o kompromitacji rządu PO-PSL w zakresie poszukiwań gazu łupkowego. W ich opinii, Polska jest europejskim liderem w obszarze poszukiwań gazu łupkowego. I na poparcie tej tezy przytaczają liczby: w Polsce wykonano ponad 70 odwiertów, co kosztowało prywatnych inwestorów ponad 2 mld zł. Tymczasem w Wielkiej Brytanii wykonano siedem odwiertów, a w Rumunii jedynie dwa.

Zatem klęska czy sukces?
Z politycznego punktu widzenia - porażka na całym froncie. O reszcie świadczą liczby podane z początkiem lutego przez Ministerstwo Środowiska. To są konkrety, a nie subiektywne, czasem nacechowane politycznie, oceny. I cóż takiego resort przedstawił? Ano coś, co nie napawa optymizmem. 31 stycznia 2016 r. w Polsce obowiązywały 32 koncesje na poszukiwanie złóż węglowodorów uwzględniających gaz z łupków. 31 sierpnia 2015 r. obowiązywało 40 koncesji, a w końcu 2014 roku - 53 koncesje. Poszukiwania prowadzi obecnie 10 polskich i zagranicznych podmiotów, ale wśród tych ostatnich nie ma przedstawicieli czołowych koncernów paliwowych (wycofali się: Exxon Mobil, Total, Marathon Oil, Chevron Corp). Ostatni z liczących się graczy amerykański ConocoPhillips zakończył eksplorację "z powodu niezadowalających wynikówˮ.

Dla podsumowania: do końca stycznia wykonano w Polsce 72 otwory rozpoznawcze. Klęska czy sukces? Chciałoby się powiedzieć, że odpowiedź na to pytanie leży pośrodku.

Skutki uboczne rewolucji
Rewolucja łupkowa w USA, którą co poniektórzy chcieli (i wierzyli, że się to uda) przenieść do Polski, to w wielkim skrócie proces uniezależniania Stanów od importu gazu oraz ropy. Teraz doświadczamy jej skutków (wspartych przyhamowaniem chińskiej gospodarki): dołujących cen ropy naftowej. Można powiedzieć za tow. Leninem, że rewolucja pożera własne dzieci. Wydobywanie węglowodorów ze skał łupkowych nie jest tanie*.

Nawet w USA, gdzie warunki geologiczne do ich pozyskania są wielokroć łatwiejsze niż w Polsce. Ten biznes wymaga wielkiego kapitału inwestycyjnego. Koszt wywiercenia w USA jednego otworu ze szczelinowaniem złoża to od 5 do 10 mln USD (a w Polsce od 15 do 20 mln USD). By mówić o przemysłowym wydobyciu (kilkaset milionów metrów sześciennych. gazu), trzeba wykonać co najmniej 50 takich otworów.

Kapitał można pozyskać w bankach. Banki chętnie pożyczały, gdy ceny węglowodorów pikowały w górę albo - przynajmniej - utrzymywały się na rozsądnym poziomie. Gdy zaczęły spadać, kredyt stał się trudniej dostępny. Branża łupkowa w USA (poza ropą i gazem łupkowym także gaz zamknięty w piaskowcach, głębinowy itd.) potrzebowała kapitału (od 2010 r. wydatki branży przekraczają przychody ze sprzedaży ropy i gazu) i dla jego pozyskania emitowała w latach 2011-2014 obligacje na 6-8 proc. rocznie. Dziś są bezwartościowe. I jeśli FED (System Rezerwy Federalnej) ich nie skupi, to w opinii analityków "bańka łupkowaˮ może pęknąć i doprowadzić do kryzysu na miarę tego z 2008 r., wywołanego pęknięciem "bańki hipotecznejˮ.

Zresztą już widać objawy kryzysu w branży łupkowej. W Teksasie w listopadzie 2015 r. czynnych było 905 odwiertów, na koniec grudnia już 851 i nie dlatego, że zostały wyeksploatowane. To jest już niepokojący symptom. Ale najbardziej do wyobraźni przemawia inny fakt. W połowie stycznia 2016 r. w świat poszła informacja (za Blombergiem): "Jedna z rafinerii należąca do miliarderów Charlesa i Davida Kohama - Flint Hills Resources LLC ustaliła negatywne ceny zakupu na gatunek ropy North Dakota Sour. (...) Zakład zgodził się na przetwarzanie bogatego w siarkę gatunku ropy, wyłącznie pod warunkiem, że sprzedawca dopłaci dodatkowo 50 centów za baryłkęˮ.

Nic dziwnego, że w Stanach spada wydobycie ropy łupkowej. W czerwcu 2015 r. wynosiło ono 9,6 mln baryłek dziennie, a z początkiem tego roku już o 400 tys. mniej - między innymi dlatego, że wiele firm nie wytrzymuje spadku cen ropy (mocniejsi mimo tych uwarunkowań nadal prowadzą wydobycie, by mieć z czego spłacać odsetki od pobranych kredytów). A poza tym gaz i ropa to polityka, a ta niekoniecznie musi iść w parze z ekonomią.

Czekając na lepsze ceny
I jeśli takie problemy mają Amerykanie (którzy zapewniając sobie niezależność w pokryciu krajowego zapotrzebowania na gaz i ropę, wpłynęli na zniżki cen ropy konwencjonalnej, przez co branża łupkowa wpadła w pułapkę kosztów wydobycia nie zrównoważonych ceną sprzedaży), to jak tu myśleć o przełomie łupkowym w Polsce?

Nawet krytykujący obecny Główny Geolog Kraju, nieszczędzący krytyki swym poprzednikom, uważa, że koniunktura cenowa nie jest korzystna dla zintensyfikowania poszukiwań i wydobycia węglowodorów niekonwencjonalnych. Po prostu: trzeba czekać na zwyżkę cen i poprawę koniunktury gospodarczej w Chińskiej Republice Ludowej. Ale nie czekać z założonymi rękami, lecz wykorzystać ten czas (powrót do cen sprzed spadków nie nastąpi za rok czy dwa) na przygotowanie dla inwestorów atrakcyjnych rozwiązań prawno-fiskalnych. Te sporządzone przez poprzedni rząd kompletnie się zdezaktualizowały.

Niestety, w Polsce nie ma takich złóż, jakie mają Chiny, USA czy Argentyna. I dlatego inwestycje w poszukiwania węglowodorów niekonwencjonalnych długo będą jeszcze określane mianem "wysokiego ryzykaˮ. To, co tkwi w łupkach i piaskowcach, uważajmy raczej za rezerwę na tzw. czarną godzinę niż surowiec do względnie szybkiego pozyskania.

* Koszt wydobycia baryłki w wyniku hydroszczelinowania skał łupkowych oscyluje wokół 40 USD i są to koszty związane z ekstrakcją ropy z ze złóż najbardziej bogatych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dlaczego nadzór górniczy wstrzymuje prace?

Wyższy Urząd Górniczy alarmuje: liczba wstrzymanych robót w górnictwie przez pracowników nadzoru górniczego wzrosła z 665 w 2024 r. do 841 w 2025 r. 

PGG prezentuje: Ostatni węgiel Europy - fotoreportaż o transformacji przemysłowej Górnego Śląska

"Ostatni węgiel Europy" (oryg. "Europe’s last coal") - to tytuł najnowszego fotoreportażu o przemysłowej transformacji Górnego Śląska. Jego autor - uznany włoski dziennikarz i fotograf Alessandro Gandolfi spędził niedawno w naszym regionie kilka pracowitych dni, fotografując m.in. w kopalniach Wujek i Staszic w Polskiej Grupie Górniczej. Efekty jego pracy można zobaczyć już na zdjęciach, które twórca opublikował w swym autorskim portalu internetowym.

1581694606 termomodernizacja

Ponad 1300 uwag do Czystego Powietrza. Pierwsze zmiany najpóźniej od lipca

Podczas konsultacji "Czystego Powietrza" zgłoszono ponad 1,3 tys. uwag, a pierwsze korekty programu będą najpóźniej od lipca - przekazał wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda. Pierwsze zmiany mają dotyczyć np. złagodzenia wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata, by ubiegać się o dotacje.

Co czwarta firma planuje zatrudnić do końca roku nowych pracowników

Co czwarta badana firma planuje zatrudnić do końca roku nowych pracowników - wynika z badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Z kolei 12 proc. ankietowanych przedsiębiorstw planuje zwolnienia.