Łupki: nie ma jeszcze prawa, nie ma jeszcze gazu

1386770012 wejherowo lubocino 03

fot: PGNiG

A pełnomocnika rządu ds. gazu łupkowego jak niema, tak nie ma...

fot: PGNiG

Senatorowie zaproponowali kilka poprawek do Prawa geologicznego i górniczego. Chodzi między innymi o ustalenie terminu wejścia w życie przepisów na 1 stycznia 2015 r. i złagodzenie sankcji wobec firm naruszających harmonogram prac. Teraz ustawa wróci do Sejmu. Janusz Steinhoff, były minister gospodarki, podkreśla, że przedłużające się dyskusje o nowych przepisach dotyczących łupków i obciążeniach podatkowych szkodzą całemu przedsięwzięciu.

- Polska zachowuje się nieporadnie w tej materii: mamy długotrwałe dyskusje o nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego, niesamowicie długie dyskusje o podatku węglowodorowym, zdecydowanie nadmierny fiskalizm państwa, np. jeśli chodzi o wydobywanie miedzi i srebra, krytycznie oceniony przez przedsiębiorców, i utratę zaufania do państwa - wymienia Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.

Jak podkreśla, dla inwestorów najważniejsze są stabilne warunki funkcjonowania: racjonalne przepisy prawne, przekładające się na pracę administracji, i system podatkowy bez nadmiernego fiskalizmu.

- Trzeba mieć świadomość, że brak regulacji i zapowiedź opodatkowania wypłoszyła z Polski co najmniej kilku potencjalnych inwestorów - zapewnia Steinhoff.

Według Ministerstwa Środowiska do tej pory na poszukiwanie złóż w Polsce wydano 2 mld zł. Jak wylicza Organizacja Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego do 2021 r. inwestycje związane z gazem łupkowym sięgnąć mogą ok. 14 mld zł. To ogromne ryzyko dla firm, które nie wiedzą wciąż, jak będzie wyglądało opodatkowanie wydobycia tych kopalin.

- Na to trzeba patrzeć trochę szerzej: wydobywanie kopalin to są bardzo kapitałochłonne inwestycje, jeden otwór to jest kilkanaście milionów, ryzyko w tym biznesie też jest bardzo duże, szczególnie w tej początkowej fazie, z którą mamy do czynienia w Polsce - wylicza Steinhoff.

Choć na ocenę ostatecznego kształtu nowych podatków jest jeszcze za wcześnie, bo nad regulacjami wciąż pracuje Sejm, to ekspert przestrzega przed konsekwencjami nadmiernych obciążeń.

Na razie wiadomo, że propozycja jest taka, aby od 2020 r. przedsiębiorcy wydobywający paliwa kopalne, w tym gaz łupkowy, płacili od 0 do 25 proc. nowego podatku węglowodorowego od zysków. Jeśli ich zyski będą niewielkie lub nie będzie ich wcale, firmy nie zapłacą tej daniny. Na gaz i ropę rozszerzony zostanie też podatek od kopalin, którego wysokość wyniesie w zależności od rodzaju surowca 1,5 lub 3 proc. wartości wydobycia. Przedsiębiorcy będą również obciążeni podatkiem CIT, opłatą eksploatacyjną czy podatkiem od nieruchomości. Propozycje rządowe zakładają, że podatki i opłaty mają wynosić nie więcej niż 40 proc., choć branża podkreśla, że w rzeczywistości mogą okazać się znacznie wyższe.

Problem z gazem łupkowym ma cała Europa, a memorandum na jego wydobycie ogłoszono nawet w niektórych częściach USA, które są potęgą w wydobywaniu tego surowca i dzięki niemu utrzymują niezależność energetyczną oraz niskie ceny energii. Sprawa rozbija się o ocenę wpływu na środowisko tej metody wydobycia. Steinhoff stoi na stanowisku, że obawy są niepotrzebne.

- Pamiętajmy o tym, że każde wydobywanie kopaliny ze złoża jest naruszeniem stanu środowiska, a powinnością człowieka jest minimalizować te skutki środowiskowe. Ale jeżeli porównamy skutki środowiskowe przy wydobyciu węgla brunatnego w górnictwie odkrywkowym czy węgla kamiennego w górnictwie podziemnym, to wydaje mi się, że ich ocena wskazuje na mniejszą dolegliwość wydobycia gazu w górnictwie otworowym - tłumaczy rozmówca Newserii Biznes.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.

Mają pociąg do nauki i wybierają Koleje Śląskie

Rozpoczęcie roku akademickiego oznacza, że na drogach przybędzie samochodów, a poranne i popołudniowe korki będą jeszcze dłuższe. Studentów przybędzie też w pociągach Kolei Śląskich, statystycznie będzie ich dwukrotnie więcej niż we wrześniu.

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Zmiany w radzie nadzorczej górniczej spółki

Stanisław Tokarski złożył rezygnację z pełnionej funkcji w radzie nadzorczej Południowego Koncernu Węglowego S.A.