Lubliniec-Kokotek: górnicy w Maratonie Komandosa

+16 Zobacz galerię

Galeria
(19 zdjęć)

Pierwsza w historii drużyna górników, w rynsztunku, butach z cholewami, z 10-kilogramowym ładunkiem na plecach, biegnie w morderczym i elitarnym biegu służb mundurowych Maraton Komandosa, który w sobotę (30 listopada) po raz 10. rozgrywany jest na pętli 42 km w lasach między Kokotkiem a Lublińcem, gdzie swoją bazę ma doborowy oddział sił specjalnych - JW 4101, czyli Jednostka Wojskowa Komandosów.

Wśród 500 zawodników na starcie w Kokotku stanęli oprócz wojskowych m.in. strażacy, straż graniczna, policjanci, agenci policji skarbowej, strażnicy miejscy oraz więzienni z całej Polski i 7 krajów Europy. Faworytami są oczywiście komandosi oraz kadeci ze szkoły policyjnej w Słupsku, którzy w ekstremalnych warunkach osiągali w przeszłości najlepsze wyniki. Najszybszy żołnierz pokonał go w 3 godz. i 6 min. (a kobieta w mundurze w 4 godz. i 42 min.).

- Nasz maraton to możliwość liźnięcia wojska z najwyższej półki. Jest odwzorowaniem piątego dnia tradycyjnej selekcji przy naborze do jednostek specjalnych, gdy kandydaci po wielu ciężkich próbach, które w Polsce odbywają się m.in. w Sudetach, muszą pokonać pod pełnym obciążeniem morderczy dystans - powiedział Trybunie Górniczej st. chor. sztab. Zbigniew Rosiński, szef maratonu z Wojskowego Klubu Biegacza w Lublińcu, który organizuje też zamknięte dla niewojskowych Bieg o Nóż Komandosa i Bieg Katorżnika.

Trzech śmiałków w górniczych kombinezonach wystawił w tym roku Związek Zawodowy Kadra Kompanii Węglowej. Najmłodszy z górników Tomasz Skrzydelski (26 lat) i najstarszy Jarosław Mierzwa (nadsztygar z 20-letnim stażem) pracują w kopalni Piekary. Z kopalni Pokój w Rudzie Śl. dołączył do drużyny Artur Duś (41-letni górnik i biegacz, który notował już maratońskie sukcesy). Przed rokiem ścieżki w Biegu Komandosa samotnie przecierał jeszcze ratownik górniczy Norbet Hadelka z Piekar Śl. (wysiłek okazał się jednak morderczy i zmusił górnika do wycofania się na półmetku).

Jak prawdziwi komandosi oceniają szanse górników w tym roku? - Z pewną dozą nieśmiałości... Nie wiem, czy mają dość doświadczenia - nie kryje st. chor. sztab. Rosiński i podkreśla, że nawet wytrawni zawodnicy odpadają często z powodu zmęczenia. Inaczej, niż w zwykłych imprezach, na trasie nie ma żadnej pomocy a każdy z biegaczy musi dźwigać na plecach wodę i odżywki, które dostarczą dość energii, by dobiec do mety. - Mamy dobrą, bo niższą temperaturę powietrza. Rok temu było około 11 stopni Celsjusza i wszyscy na mecie wyglądali tak, jakby wyszli z pobliskiego jeziora - chorąży Rosiński wspomina, że w pierwszych maratonach (zanim biegacze odkryli swoje sposoby na przetrwanie biegu) krew lała się strumieniami z otartych barków i poranionych stóp. Zgodnie z regulaminem buty biegacza muszą mieć co najmniej 8-calową cholewkę a plecaki są ważone, by sprawdzić, czy mają przepisowe 10 kilogramów. Zenon Nowakowski, górnik z Piekar i spiker maratonu zdradził nam, że górnicy, którzy zdecydowali, że zamiast plecaków będą dźwigać aparaty tlenowe, musieli "odchudzić" je o 5 kg.

Chorąży Rosiński ma do górników wiele sympatii, bo sam za młodu pracował w jednej z jastrzębskich kopalń: - Ojciec był górnikiem, mówił, że nie wytrzymam na dole, więc chciałem udowodnić mu, że się myli. Warunki w kopalni były tak ciężkie, że gdy wracałem do domu górnika po szychcie, natychmiast zasypiałem. Pamiętam tylko pracę i sen. Po kilku miesiącach zrezygnowałem z kopalni, uciekłem stamtąd i zaciągnąłem się do armii! - wspomina komandos.

W galerii: górnicy w X Maratonie Komandosa, sobota, 30 listopada 2013 r., Kokotek-Lubliniec (zdjęcia Jacek Szustakowski, Zenon Nowakowski, Mirosław Szraucner)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska: Przygotowujemy projekt ustawy, który ma dać ulgę podatkową klasie średniej

Piszemy projekt ustawy, który ma dać trochę ulgi klasie średniej, najbardziej dociążonej podatkami - powiedziała w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną po zniżkach we wtorek. Na rynkach słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.

Fundusz naftowy nigdy nie był tak bogaty

Norweski fundusz naftowy SPF nigdy nie był tak bogaty. Na koniec czerwca 2026 r. wartość największego na świecie państwowego funduszu majątkowego osiągnęła rekordowe 2,28 bln dol. W pierwszym półroczu zarobił około 176,3 mld dol. - podał w środę zarządzający nim Nicolai Tangen.

Najdłuższy most w Śląskiem gotowy w 90 procentach. Otwarcie jeszcze w tym roku

Gigantyczny most na Odrze, który zastąpi przeprawę promową i połączy gminy Nędza i Rudnik w powiecie raciborskim, może zostać oddany do użytku już pod koniec tego roku, czyli ponad miesiąc wcześniej, niż zakładano. - To jedna z największych i najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych w regionie – podkreślają w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego.