fot: ARC
Zauważenie podejrzanej przesyłki spowodowało w środę alarmową ewakuację lotniska w Pyrzowicach
fot: ARC
Do symbolicznej detronizacji krakowskiego konkurenta doszło już kilka tygodni wcześniej, gdy linia Ryanair na sześć tygodni zawiesiła wszystkie loty z Balic. Wtedy z lotniska w Pyrzowicach, które ma bezpośrednie połączenie z Rzymem, zaczął korzystać nawet sam... kard. Stanisław Dziwisz. - Gdy pierwszy raz zadzwonili z krakowskiej kurii, aby zarezerwować bilety, było to dla nas duże wydarzenie - przyznaje jeden z pracowników lotniska w Pyrzowicach, które kilka tygodni później przeżyło kolejny triumf - napisała katowicka \"Gazeta Wyborcza\".
W listopadzie po raz pierwszy w historii nasze lotnisko odprawiło więcej pasażerów niż Balice. Awansowaliśmy w ten sposób na pierwsze miejsce wśród regionalnych lotnisk w Polsce. Więcej pasażerów miało jedynie stołeczne Okęcie. - Różnica między nami a Krakowem nie jest duża, bo przegoniliśmy ich o ponad 500 pasażerów. Ale nie będziemy udawać, że się nie cieszymy. Pyrzowice górą! - mówi Cezary Orzech, rzecznik prasowy Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego.
Nie brakuje jednak głosów, że to nie Pyrzowice okazały się tak dobre, tylko Kraków znalazł się w potężnym kryzysie. Faktycznie, listopad był dla Balic tragiczny. Krakowski port odprawił o 28 proc. mniej pasażerów niż rok wcześniej (153 tys., dla porównania w listopadzie zeszłego roku - 212 tys.), podczas gdy nasze lotnisko zanotowało wzrost o 3,6 proc. (w listopadzie 2008 roku odprawiono 153 tys. 564 pasażerów). Na efekty nie trzeba było długo czekać. Z funkcji członka zarządu zrezygnował Wojciech Olearczyk, odpowiedzialny w krakowskim porcie za inwestycje. - Tak naprawdę nie miał żadnego wpływu na odpływ pasażerów, ale nie wytrzymał presji - mówi nasz informator.
Obecna przewaga Pyrzowic nad Balicami to efekt strategii podjętej kilka lat temu przez oba porty. Lotnisko w Krakowie konsekwentnie stawiało na zamożniejszego pasażera, nie przejmując się zbytnio ściąganiem do siebie tanich linii lotniczych. Czarę goryczy przepełniło wycofanie się z Balic linii Germanwings i Sky Europe
Tymczasem Pyrzowice postawiły na tanich przewoźników i dzięki temu wygrały. Niestety, kij ma dwa końce. Ponad 50 proc. pasażerów korzystających z naszego portu to klienci linii Wizz Air. Gdyby węgierski przewoźnik zrezygnował teraz z Pyrzowic, lotnisko otrzymałoby potężny cios (kto wie, czy nie śmiertelny?). Nic więc dziwnego, że Wizz Air traktowany jest w Pyrzowicach wyjątkowo, choć oficjalnie nie korzysta z żadnych specjalnych zniżek.
- Zdajemy sobie sprawę, że musimy rozszerzyć ofertę i nie możemy skupiać się tylko na kilku tanich liniach lotniczych. Przez cały czas szukamy nowych przewoźników - zapewnia Orzech. Obiecuje, że w przyszłym roku pasażerowie zobaczą pierwsze efekty tych poszukiwań.
Tymczasem z letargu budzą się Balice, które w swojej ofercie wciąż mają więcej linii lotniczych i kierunków niż port w Katowicach. Jan Pamuła, prezes Kraków Airport, zapowiedział w krakowskim wydaniu \"Gazety\", że od Bożego Narodzenia do Krakowa wraca ze wszystkimi połączeniami Ryanair. Od wiosny połączenia do Kopenhagi wznawia też Norwegian. - Będą bezpośrednie połączenia z Berlinem i Moskwą - obiecuje prezes Pamuła.