Londyn: 8 projektów OZE z kontraktami różnicowymi

Brytyjski Departament ds. Energii i Zmian Klimatu (DECC) poinformował o zawarciu tzw. kontraktów różnicowych z inwestorami w ramach ośmiu projektów energetyki odnawialnej. Ich łączna moc to 4,5 GW, a koszt projektów szacowany jest na 12 mld funtów.

W ramach nowej formuły tzw. kontraktów różnicowych brytyjski rząd postanowił wesprzeć osiem nowych inwestycji w energetyce odnawialnej. Pięć z nich to morskie farmy wiatrowe, dwa to konwersje istniejących elektrowni na biomasę, a jeden to nowa elektrociepłownia również zasilana biomasą.

W sumie inwestycje te mają dać pracę ok. 8,5 tys. osób i dysponować mocą 4,5 GW. W 2020 roku będą one generować 14 proc. całości przewidywanej energii odnawialnej w Wielkiej Brytanii, co pozwoli na zaopatrzenie w prąd około 3 mln brytyjskich gospodarstw domowych.

Oprócz tego pozwolą one zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych o 10 mln ton ekwiwalentu CO2 rocznie w stosunku do energetyki konwencjonalnej.

Inwestycje te są jednocześnie pierwszymi, oprócz elektrowni atomowej Hinkley Point C, które otrzymały od rządu propozycję zawarcia tzw. kontraktów różnicowych, czyli nowego mechanizmu przewidzianego w przyjętej pod koniec zeszłego roku reformie sektora energetycznego. Polega on na zawarciu kontraktu między rządem a inwestorem, w którym rząd gwarantuje danemu projektowi określoną cenę za wytworzoną energię przez wiele lat.

Kontrakt planowanej elektrowni atomowej Hinkley Point C obowiązywać będzie w drodze wyjątku przez 35 lat ze względu na duże nakłady inwestycyjne. Dla projektów innych niż atom kontrakty będą zawsze na 15 lat.

Jeśli rzeczywista cena energii na rynku hurtowym będzie niższa od ustalonej, wówczas rząd dopłaci różnicę inwestorowi. W odwrotnej sytuacji stratę będzie musiał pokryć operator danego projektu. Środki na finansowanie pochodzić będą z dodatkowej opłaty doliczanej do rachunków za energię.

Mechanizm ten ma umożliwić inwestorom łatwiejsze pozyskiwanie finansowania dla swoich projektów, co pozwoli przyspieszyć powstawanie nowych mocy w energetyce.

W zależności od zastosowanej technologii ceny zapisane w kontraktach będą się różnić. Na największe gwarancje mogą liczyć morskie farmy wiatrowe (155 funtów za megawatogodzinę), elektrociepłownie na biomasę otrzymywać będą 125 funtów za megawatogodzinę, a elektrownie konwencjonalne poddane konwersji na biomasę dostawać będą 105 funtów za megawatogodzinę.

Wśród ośmiu projektów, którym zaproponowano kontrakty znalazły się morskie farmy wiatrowe Beatrice (664 MW), Burbo Bank (258 MW), Dudgeon (402 MW), Hornsea 1 (1200 MW) oraz Walney Extension (660 MW), elektrociepłownia na biomasę Teesside Renewable Energy (299 MW), oraz dwie elektrownie poddane konwersji na biomasę - Lynemouth (420 MW) i drugi etap projektu Drax (645 MW).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.