LNG: w 2017 r. rozwiązania zachęcające do korzystania z terminalu

1328072868 terminal lng polskielng pl

fot: polskielng.pl

Gazoport w Świnoujściu rozpocznie działalność w połowie 2014 roku

fot: polskielng.pl

Rozwiązania, które będą zachęcać innych uczestników rynku do korzystania z terminalu LNG powinny zacząć obowiązywać od 2017 r. - powiedział w poniedziałek (14 września) prezes Gaz-Systemu Jan Chadam, który pełni jednocześnie obowiązki prezesa Polskiego LNG, spółki budującej terminal LNG w Świnoujściu.

W ubiegłym tygodniu spółka ta poinformowała, że budowa gazoportu w Świnoujściu zakończy się w tym roku. Również w tym roku do terminalu LNG dotrze pierwsza dostawa skroplonego gazu ziemnego - wynika z porozumienia podpisanego w środę pomiędzy Polskim LNG i konsorcjum budującym terminal.

- Musimy popracować nad rozwiązaniami, które spowodują, że usługa regazyfikacji na terminalu LNG będzie konkurencyjna - powiedział Chadam.

Odniósł się też do zapowiedzi władz PGNiG, które zamierzają wystąpić do Urzędu Regulacji Energetyki o tzw. socjalizację kosztów terminalu LNG. To dlatego, że jedynym źródłem finansowania funkcjonowania tego obiektu będą opłaty regazyfikacyjne za gaz, który zgodnie z kontraktem PGNiG będzie sprowadzało z Kataru. Kontrakt katarski opiewa na sprowadzanie ok. 1,5 mld m sześc. gazu rocznie z Kataru. Na razie PGNiG jest jedynym klientem terminalu w Świnoujściu, którego pełna moc regazyfikacyjna to 5 mld m sześc.

Projekt tzw. socjalizacji kosztów użytkowania gazoportu zgłosił w ub. tygodniu podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy prezes PGNiG Mariusz Zawisza. Pomysł prezesa PGNiG ma rozłożyć koszty użytkowania gazoportu w taki sposób, by każdy jego użytkownik wziął na siebie ich część. Zawisza zapowiedział też, że w najbliższych dniach PGNiG złoży do URE projekt socjalizacji kosztów użytkowania terminalu LNG w Świnoujściu.

Socjalizacja kosztów to forma odszkodowania wypłacanego przez Urząd Regulacji Energetyki. Podobne rozwiązanie zastosowano wcześniej w przypadku sektora energii elektrycznej, a także gazoportu w litewskiej Kłajpedzie.

PGNiG podkreśla, że obciążają ją dwa długoterminowe kontrakty na dostawy gazu z rosyjskim Gazpromem i katarską Qatargas. Spółka uważa, że przy podpisywaniu umów realizowała politykę państwa i kierowała się przede wszystkim względami bezpieczeństwa, nie zawsze biorąc pod uwagę tylko realia ekonomiczne. Teraz chce, by kosztami dywersyfikacji podzielili się wszyscy. Tym bardziej, że w chwili, gdy PGNiG zawierał te kontrakty, ceny gazu były znacznie wyższe niż obecnie.

Jak dodał Chadam, jest zupełnie naturalne, że PGNiG zabiega o przeniesienie kosztów funkcjonowania terminalu na cały rynek. Chodzi jednak o to, by terminal uczynić atrakcyjnym dla wszystkich odbiorców.

- Musimy popracować nad rozwiązaniami, które spowodują, że usługa regazyfikacyjna na terminalu będzie konkurencyjna, a odbiorcy za pomocą terminalu będą chętnie korzystać z gazu skroplonego i dostępu do globalnego rynku - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.