Litwa zabiega w Brukseli o zgodę na przedłużenie pracy reaktora w Ignalinie
Elektrownia Jądrowa Ignalina zlokalizowana jest w najbardziej na wschód wysuniętym rejonie Litwy, nieopodal miejsca, gdzie spotykają się granice Litwy, Białorusi i Łotwy. Została wybudowana na południowym brzegu jeziora Drukshiai, 130 km od Wilna i tyleż samo od łotewskiego miasta Daugavpils. Składa się z dwóch bliźniaczych jednostek z reaktorami RBMK-1500.
Litwa wspólnie z Polską, Łotwą i Estonią planuje do 2015 r. zbudowanej nowej siłowni atomowej o mocy do 3200 megawatów. Jednak polityków i ekspertów od energetyki niepokoi, co się będzie działo, zanim bezpieczniejsza elektrownia powstanie. Litwa nie ma bowiem połączenia z systemem energetycznym UE. Po zamknięciu obecnego reaktora w Ignalinie grozi jej całkowite uzależnienie od dostaw energii z Rosji.
Dodatkowym argumentem za przedłużeniem „życia” reaktora w Ignalinie ma być wola litewskiego społeczeństwa. Mające konsultacyjny charakter referendum w tej sprawie (12 bm.) nie zostało uznane za ważne z powodu zbyt niskiej frekwencji – podały władze litewskie.
Prezydent Litwy Valdas Adamkus wyraził ubolewanie, że obywatele zaprzepaścili szansę wsparcia rządu w jego negocjacjach z komisją Europejską. Zdaniem ekspertów głos narodu byłby mocnym argumentem Litwy. Kaj