Lipa św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej Drzewem Roku 2020

1593609729 lipa klub gaja

fot: Klub Gaja

Na lipę św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej zagłosowało ponad 15,3 tys. internautów

fot: Klub Gaja

Lipa św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej na Podkarpaciu zwyciężyła w organizowanym po raz 10. ogólnopolskim konkursie Drzewo Roku - podali w środę, 1 lipca, organizatorzy plebiscytu ze stowarzyszenia kulturalno-ekologicznego Klub Gaja. O jej wyborze zdecydowali internauci.

- To malownicze, samotnie rosnące na skraju pól, 150-letnie drzewo, swoje imię otrzymało od św. Jana Nepomucena - patrona powodzian, który w jej pobliżu ma swoją kapliczkę. Korona zacienia ok. 400 m kw. powierzchni i można by pod nią zorganizować duże wesele. Lipa od lat stanowi natchnienie dla lokalnych artystów, a także zjednoczyła społeczność lokalną w sprawie ustanowienia jej pomnikiem przyrody - poinformował prezes Klubu Gaja Jacek Bożek.

Zwycięskie drzewo w lutym przyszłego roku będzie reprezentowało Polskę w międzynarodowym plebiscycie Europejskie Drzewo Roku.

Bożek dodał, że na lipę zagłosowało ponad 15,3 tys. internautów. Walka o prymat trwała do ostatniej chwili. Ostatecznie drugie miejsce w wynikiem 14,9 tys. głosów, zajęła sosna z Warszawy. Najniższy stopień podium zajęli "Smutni Bracia z Sosnowca", czyli dwa rosnące obok siebie buki. Uzyskały 4 tys. głosów.

- Można by rzec, że oba drzewa miały bardzo oddany i zdyscyplinowany elektorat. Wygrać może jednak tylko jedno. Gratuluje zwycięzcy świetnej organizacji i nieustępliwości w drodze do pierwszego miejsca. Teraz można już przygotowywać się do bitwy o tytuł Europejskiego Drzewa Roku. Tak właśnie buduje się kapitał społeczny wokół wartości przyrodniczych i społecznych - podsumował konkurs Bożek.

Statuetka Drzewa Roku 2020 trafi w ręce przedstawicieli Ligi Ochrony Przyrody okręgu podkarpackiego, którzy zgłosili drzewo do konkursu, a także do właściciela działki, na której rośnie drzewo.

- Wszyscy finaliści konkursu otrzymają pamiątkowe dyplomy. Wręczenie nagród odbędzie się 9 października w Warszawie, podczas inauguracji 18. edycji programu Święto Drzewa Klubu Gaja - podał Bożek.

W finale 10. edycji konkursu Drzewo Roku znalazło się 16 drzew z nadesłanych ponad 80 zgłoszeń z całej Polski. Podczas głosowania internauci oddali 42,5 tys. ważnych głosów.

W ub.r. tytuł Drzewa Roku uzyskał ponad 200-letni bez czarny z Rzeszowa. Roślina ma postać drzewiastą, co jest niezwykle rzadko spotykaną formą tego gatunku. Rośnie na skwerze między blokami w samym sercu miasta.

Konkurs Drzewo Roku w Polsce jest częścią projektu Święto Drzewa Klubu Gaja. Promuje postawy poszanowania przyrody i konieczność ochrony jej obiektów oraz pokazuje przykłady silnych związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności a drzewem, do którego przywiązuje ona szczególne znaczenie.

Klub Gaja powstał na przełomie lat 80. i 90. Jego członkowie angażują się m.in. w obronę praw zwierząt. Realizują też programy i kampanie, które pogłębiają zrozumienie pozycji człowieka w ekosystemie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.