Lider rynku usług dla górnictwa

fot: ARC

fot: ARC

Od kilku lat obsługa logistyczna przemysłu realizowana jest najczęściej przez podmioty zewnętrzne. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą się skupić na realizacji swojego podstawowego biznesu. W przypadku górnictwa i energetyki to nie tylko obsługa bocznic, lecz także realizacja przewozów niszowych i rozproszonych.

O tych usługach rozmawiamy z FRANCISZKIEM KOSTRZEWĄ, prezesem spółki PKP CARGO SERVICE, do której należy około 20 procent rynku.

Istniejący na Śląsku wewnętrzny, regionalny rynek kolejowych przewozów towarowych, z punktu widzenia potencjalnych przychodów, szacowany jest na kwotę ponad 100 mln zł. To bardzo atrakcyjny tort do podziału...
Ale też charakteryzujący się wyjątkowymi uwarunkowaniami. Mamy tu rozbudowane układy sieci torów, zarządzane przez różnych zarządców linii kolejowych, oraz rozwiniętą sieć kolejową należącą do kopalń węgla kamiennego. Stacje na tych liniach umożliwiają prowadzenie pociągów o maksymalnej długości wynoszącej np. 300 m. Poprzez wymienioną sieć istnieje szereg połączeń do bocznic znaczących odbiorców towarów. Połączenia te często mają charakter alternatywny w stosunku do sieci PKP PLK SA, ale czasami są to jedyne istniejące połączenia.

Stąd zapewne wzięło się określenie realizowanych na tych wyodrębnionych liniach transportów jako przewozów niszowych?
Tak. To następstwo faktu, że są one realizowane lokalnie i na niewielkim fragmencie rynku, charakteryzującym się specyficzną technologią realizacji, użyciem specjalistycznych wagonów, niewielką odległością przewozu lub mającym charakter przewozów technologicznych w procesie produkcyjnym, których cechą charakterystyczna jest konieczność wykorzystania infrastruktury kolejowej kilku zarządców.

To rynek o stałej wielkości, czy też dający możliwość rozwoju?
Takie przewozy będą rosnąć. Choćby dlatego, że węgiel z przykopalnianych zwałów, z punktu widzenia parametrów istotnych dla odbiorów węgla (kaloryczność, zawartość siarki), często nie nadaje się do bezpośredniej sprzedaży. Czyli musi po drodze trafić do zakładu przeróbczego należącego do Hadeksu, czy też podobnych zakładów istniejących przy niektórych kopalniach. Spodziewamy się, że wkrótce na ten rynek może wejść kolejny poważny gracz. Dziś naszymi najważniejszymi Klientami w "przewozach niszowych", dla których transportujemy kilka milionów ton węgla rocznie, są Kompania Węglowa i właśnie wspomniany już Hadex. Oczywiście nie koncentrujemy się tylko na największych kontraktach. Współczesny rynek TSL wymaga od nas elastyczności. Dlatego m.in. za kilka dni rozpoczniemy również realizację niewielkiego kontraktu węgla do elektrowni Łaziska.

Ale przewozy niszowe to nie tylko chyba węgiel?
Oczywiście. Wozimy również odpady powydobywcze, przewożone pomiędzy kopalniami, a miejscami ich składowania. Ponadto nadal występują przewozy piasku podsadzkowego, choć w efekcie polityki redukcji kosztów w górnictwie i przejścia na wydobycie na tzw. "zawał", zmniejsza się ilości przewożonego piasku. Przewozy niszowe na razie nie przekraczają 10 proc. zleceń firmy, jednak z roku na rok ich udział systematycznie rośnie o kilka procent, a w roku bieżącym ich udział powinien przekroczyć tę granicę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.