Libiąż: Śmiertelny wypadek w kopalni
fot: ARC
W 2012 roku "Janina" osiągnie pełną zdolność produkcyjną
fot: ARC
We wtorek około godziny 4 w Zakładzie Górniczym Janina należącym do Południowego Koncernu Węglowego SA doszło do śmiertelnego wypadku. Zginął 48-letni górnik przygnieciony przez kolejkę.
Do wypadku doszło na poziomie 350 metrów. Zmarły, z 24-letnim stażem, pracował w oddziale górniczego transportu dołowego jako kierowca podwieszonego ciągnika spalinowego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że podczas wykonywania prac manewrowych górnik stojący obok kabiny ciągnika został przez nią dociśnięty do zabezpieczającego wyrobisko stojaka, po tym jak kabina została przemieszczona przez materiał transportowany innym ciągnikiem spalinowym.
W wyniku zdarzenia mężczyzzna doznał rozległych obrażeń klatki piersiowej i krwotoku wewnętrznego. Górnik w lipcu skończyłby 49 lat i mógłby przejść na emeryturę. Był żonaty, osierocił trójkę dzieci.
Szczegółowe przyczyny i okoliczności wypadku badać będą przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, prokuratury, Państwowej Inspekcji Pracy oraz zespołu powypadkowego powołanego przez Południowy Koncern Węglowy.