Leszkiewicz: Nakłady inwestycyjne JSW do 2020 r. - ok. 943 mln zł

Pniowek1 RS

fot: Ryszard Stelmaszczyk

Spółka Energetyczna „Jastrzębie” rozbuduje układ chłodniczy dla klimatyzacji w kopalni "Pniówek"

fot: Ryszard Stelmaszczyk

Nakłady inwestycyjne Jastrzębskiej Spółki Węglowej do 2020 roku powinny wynieść ok. 943 mln zł, aby zachować produkcję na poziomie zbliżonym do 14 mln ton rocznie - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz.

Leszkiewicz odpowiadał na pytania posłów PiS dotyczące prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Waldemar Andzel (PiS) mówił, ze rząd prywatyzując JSW "demoluje kolejną dziedzinę gospodarki. "Chce zapchać dziurę budżetową i nie przeszkadzają mu protesty związkowców, pracowników, krytyka fachowców i sprzeciw opozycji" - zaznaczył.

Podkreślił, że JSW jest największym w Europie producentem węgla koksującego i największym podmiotem gospodarczym na Śląsku. - Węgla koksującego używanego do produkcji stali. Dlatego popyt na ten węgiel będzie się długo utrzymywał. W ubiegłym roku spółka osiągnęła 1 mld zł zysku. Wycena spółki przez ministra Grada to 12 mld zł. Jest to skandalicznie niska wycena - zaznaczył.

Jak tłumaczył, budowa jednego szybu górniczego kosztuje ok. 1 mld zł, a w spółce jest takich szybów kilkanaście. - Rządowe zapewnienie m.in. o zachowaniu kontroli państwa w spółce są mało wiarygodne i niewykluczona jest utrata kontroli nad spółką w przyszłości. Również związkowcy obawiają się, że zapowiedzi darmowych akcji dla całej załogi okażą się nieprawdziwe - powiedział.

Przypomniał, że na wieść o prywatyzacji JSW odbył się strajk. - Ponad 90 proc. pracowników spółki w referendum opowiedziała się przeciwko prywatyzacji. Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie sprzeciwia się prywatyzacji JSW. Jest to skrajna nieodpowiedzialność za bezcen wyprzedawać rentowne przedsiębiorstwo - zaznaczył.

- Po co ta prywatyzacja, panie premierze? Jaka ma być to prywatyzacja? (...) Czy ma być inwestor strategiczny, czy prywatyzacja przez giełdę? Czy Skarb państwa będzie miał pakiet kontrolny? Czy w ogóle pracownicy będą mieli udziały w prywatyzacji? - pytał Andzel.

Leszkiewicz odpowiadał, że JSW potrzebuje coraz większych środków na inwestycje. Jak tłumaczył, jest to związane z coraz trudniejszymi warunkami geologiczno-górniczymi oraz rosnącymi kosztami produkcji. - Nakłady inwestycyjne (spółki) w latach 2011-2010 wyniosły ok. 441 mln zł rocznie, ale w kolejnych już latach, do 2020 r., powinny wynieść ok. 943 mln zł, by zachować produkcję na poziomie zbliżonym do 14 mln ton rocznie - powiedział.

Jak tłumaczył, ten poziom jest niezbędny, aby utrzymać miejsca pracy. Podkreślił też, że warunki panujące na globalnych rynkach surowcowych są zmienne i cykliczne. - Stąd właśnie propozycja, by nastąpiło upublicznienie spółki, czyli wprowadzenie na Giełdę Papierów Wartościowych. Jakie to może przynieść korzyści? Dywersyfikację źródeł finansowania w wyniku większej wiarygodności spółki na rynkach finansowych, a to przełoży się z kolei na większe możliwości finansowania rozwoju spółki. (...) Możliwość uzyskania wyższych limitów na finansowania dłużne w bankach, bo banki (...) lepiej postrzegają spółki giełdowe. (...) Dostęp do kapitału akcyjnego na giełdzie w postaci emisji akcji - wyliczał.

Zaznaczył też, że aktualna sytuacja w JSW jest dobra. - Uznajemy, że warunki rynkowe panujące w pierwszej połowie obecnego roku są optymalne właśnie dla upublicznienia spółki - powiedział i wskazał na najwyższy od wielu lat poziom cen węgla koksującego i koksu, dobrą koniunkturę na GPW i korzystne warunki wzrostu polskiej gospodarki.

- Uzgodniliśmy z ministrem gospodarki w grudniu 2010 r., że JSW będzie spółką publiczną, ale SP zachowa w niej kontrolę. (...)Wszystkie dokumenty mamy gotowe do złożenia prospektu i teraz tylko czekamy na uchwały walnego zgromadzenia. Przypomnę, że w walnym zgromadzeniu nadzór właścicielski nad JSW pełni minister gospodarki - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.