Lekcja od węgla dla innych surowców

1584527543 bhp billiton australia

fot: BHP Billiton

Wszyscy najwięksi gracze branży wydobywczej na świecie wprowadzają procedury związane z epidemią koronawirusa

fot: BHP Billiton

Australia to jeden z najważniejszych na świecie eksporterów węgla kamiennego. Kraj ten zajął drugie miejsce w minionym roku, dając się ilościowo wyprzedzić Indonezji. Jego jakościowa pozycja jest jednak nie do pobicia, co jest gwarancją dla jego stabilnego eksportu.

Australia zajęta własnym i nieustającym powodzeniem eksportowym mniej zwracała dotąd uwagę, na globalną sytuację rynkową węgla. Tym razem australijski internetowy portal gospodarczy Small Caps, tradycyjnie zajmujący się drobnym biznesem, sytuacji tej poświęcił odrębne studium.

Na wstępie z satysfakcją odnotowuje on zyski wszystkich tych, którzy zlekceważyli padające oskarżenia pod adresem węgla, jako głównej przyczyny zanieczyszczenia środowiska. Ci zostali sowicie wynagrodzeni, jeśli zainwestowali w lokalne kopalnie węglowe. Na tym tle portal analizuje raport amerykańskiego banku inwestycyjnego Jefferies, który twierdzi, że nadal działają te same siły i okoliczności w stosunku do innych surowców. Jego zdaniem inwestorzy mogą się wiele nauczyć się od węgla, nawet jeśli uznają go za atut nie do przyjęcia z etycznego punktu widzenia, ponieważ jego cena rośnie i jest przewodnikiem po tym, co może się stać z innymi, czystszymi towarami, które nie mogą być zastąpione niczym innym.

Przy węglu, który jest obecnie sprzedawany na poziomie 440 USD/t, interesujące jest ponowne zadanie pytania o jego wyprzedaż, choćby ze względu na szybkość, z jaką cena rosła i potencjał globalnej recesji w przyszłym roku, co spowoduje zanik popyt na wszystko, co znajdzie się na rynku. Jednak bank jest zdania, że nawet w tej sytuacji nie dojdzie do spadku ceny węgla i jego zapotrzebowania w obecnej skali.

Wynika to z całkiem innego, aniżeli klasycznego cyklu koniunkturalnego na węgiel. Objawia się to tym, że wysokie jego ceny nie powodują wzrostu inwestycji i budowy większej ilości kopalń na świecie. Pod tym względem inwestorzy są bardzo ostrożni, gdyż nadal trwa kampania dekarbonizacji, a rządy poszczególnych krajów oświadczają, że korzystają z węgla tylko ze względu na przymusową sytuację. Liczą one na to, że za rok dwa kryzys energetyczny się zakończy i wtedy raz na zawsze zrezygnuje się z jego usług.

Bank ten twierdzi, że węgiel będzie źródłem dużych zysków, ponieważ cena utrzyma się na wysokim poziomie przez kilka następnych lat, ponieważ świat zachodni próbuje żyć bez rosyjskiego paliwa i odnawialnych źródeł energii, takich jak wiatr i słoneczna walka o zatkanie dziury energetycznej. Wojna w Ukrainie była motorem wzrostu cen węgla, a ostatni incydent energetyczny, tajemnicze wybuchy gazociągów pod Morzem Bałtyckim, wskazują na trwający kryzys energetyczny w Europie, który podbija światową cenę węgla.

W dalszej części tej analizy Jefferies oświadcza, że boom na węgiel może być próbą dla szerszego sektora surowcowego, a kwestie takie jak regulacje rządowe, limity finansowe i zasady ESG mają znacznie szerszy wpływ na ten stan rzeczy, aniżeli jest to obecnie uznawane. Brak „nakładów inwestycyjnych na ekspansję” jest zgodny z ciągłym spadkiem zużycia węgla i podwyższonymi cenami, co nie doprowadziło do „zwrotu do wzrostu ilości kopalń, który bardzo różni się od poprzednich cykli”.

Zdaniem banku jest to częściowo niezamierzona konsekwencja nieustannego nacisku na świat, aby stał się zielony. W nadchodzących latach, podobną dynamikę wydarzeń przewiduje on na rynkach metali nieszlachetnych. Bank ten twierdzi, że te same siły degradujące węgiel można zobaczyć w metalach takich jak miedź, nikiel, aluminium i cynk.

Na zakończenie tego raportu bank ostrzega, że mądry inwestor powinien być w stanie dostrzec, że ESG, regulacje rządowe i ściślejsze środowisko bankowe są uniwersalnymi bodźcami cenowymi dla wszystkich surowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.