Lekarze proszą o krew dla poparzonych górników

Krew GAL

fot: Jarosław Galusek

- Potrzebujemy krwi, w tej chwili, gdy prowadzone są zabiegi, których będzie zapewne jeszcze wiele, nie potrafię powiedzieć, ile dokładnie będzie jej potrzeba - powiedział nettg.pl Mariusz Nowak, dyrektor Śląskiego Centrum Leczenia Oparzeń

fot: Jarosław Galusek

Lekarze apelują o oddawanie krwi dla ofiar katastrofy w Rudzie Śląskiej. Akcje będzie koordynowała Wojewódzka Stacja Krwiodawstwa w Katowicach.

Stan 18 poparzonych górników hospitalizowanych w Śląskim Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich nie zmienił się od niedzieli. Lekarze walczą o ich życie i nie chcą rokować na tym etapie leczenia o ich szansach na powrót do zdrowia. - Potrzebujemy krwi, w tej chwili, gdy prowadzone są zabiegi, których będzie zapewne jeszcze wiele, nie potrafię powiedzieć, ile dokładnie będzie jej potrzeba. Jeżeli zebrana krew okaże się niepotrzebna dla poparzonych górników, to na pewno zostanie wykorzystana, przyda się innym chorym - powiedział nettg.pl Mariusz Nowak, dyrektor Śląskiego Centrum Leczenia Oparzeń.

W sobotę w siemianowickim centrum zmarł jeden z poparzonych górników, który przebywał na tamtejszym OIOM. Pogorszył się stan jednego z 18 leczonych w ŚCLO pacjentów poszkodowanych w rudzkiej katastrofie i został przeniesiony na OIOM, w którym obecnie hospitalizowanych jest dwóch górników. Stan wszystkich ofiar katastrofy w Ruchu \"Śląsk\" leczonych w Siemianowicach Śląskich. Wszystkim, dla których było to wskazane wykonano cięcia odbarczające czyli zabiegi chirurgiczne zapobiegające martwicy. Kilku jest w komorach hiperbarycznych, które przyspieszają gojenie się oparzeń. Na konieczne przeszczepy chorzy będą czekali jeszcze wiele dni, ponieważ w tej chwili nie jest to możliwe.

Bez zmian jest także stan sześciu pacjentów przewiezionych z Rudy Śląskiej do Szpital im św. Barbary w Sosnowcu. Dwóch z nich najciężej poszkodowanych jest w śpiączce farmakologicznej, która uśmierza im cierpień.

- Dwaj górnicy są na OIOM-ie. Ich stan jest ciężki, ale stabilny. Dwóch innych poparzonych na pewno będzie wymagało jeszcze długiego leczenia. Natomiast dwóch górników, którzy nie byli poparzeni, prawdopodobnie już w najbliższych dniach lekarze będą mogli wypisać do domów - powiedział nam Mirosław Rusecki, rzecznik Szpital imienia św. Barbary w Sosnowcu.

W ciężkim stanie jest 44-letni sosnowiczanin, który został przetransportowany śmigłowcem do Łęcznej. Lekarze wprowadzili go w śpiączkę farmakologiczną i wykonali wszelkie niezbędne na tym etapie leczenia zabiegi. Ma poparzone 80 procent powierzchni ciała. 13 innych górników poszkodowanych podczas piątkowego wypadku w Ruchu \"Śląsk\" kopalni \"Wujek\" jest hospitalizowanych w szpitalach Rudzie Śląskiej, Bytomiu, Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bioodpady zamienią się w prąd i ciepło. Nowa instalacja powstanie w Libiążu

Na terenie oczyszczalni ścieków Libiąż B powstanie instalacja do przetwarzania bioodpadów komunalnych i wytwarzania energii z biogazu. 

Odkryto zabytkowe polichromie w budynku maszyny wyciągowej byłej kopalni

W budynku dawnej maszynowni kopalni Saturn w Czeladzi odkryto na ścianach zabytkowe polichromie, które zostaną odtworzone po zakończeniu remontu.

Są nowe dane o ruchu na trasie A4 Katowice-Kraków

Średnio 50 883 pojazdy dziennie korzystały w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku z autostrady A4 Katowice-Kraków. Przy utrzymującym się wysokim natężeniu ruchu Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady szacuje, że wypracowała 174,8 mln zł zysku netto, o 39 proc. więcej niż rok wcześniej.

Pioruny zaprezentowane europejskim armiom. Pokazy na poligonie w Ustce

Polski przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy PIORUN, produkowany przez MESKO z Grupy PGZ, został zaprezentowany na poligonie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce przedstawicielom armii państw UE oraz delegacji Szefostwa Zamówień Zagranicznych Agencji Uzbrojenia – informują w PGZ. Pokazy dotyczyły potencjalnych wspólnych zakupów w ramach unijnego instrumentu SAFE.