W październiku przedstawiciele władz samorządowych z Dolnego Śląska odwiedzili BOT Kopalnie Węgla Brunatnego Turów. We wrześniu oglądali tereny eksploatowane kiedyś przez BOT KWB Bełchatów, a które obecnie są wykorzystywane turystycznie. W listopadzie pojadą do KWB Konin. „Oswajają” się z górnictwem.
Specyficzną trasę wycieczkową dla samorządowców przygotował współpracujący z kopalniami Komitet Sterujący im. prof. Adam Stefana Trembeckiego dla przygotowania zagospodarowania Legnickiego Zagłębia Górniczo-Energetycznego Węgla Brunatnego. Skupia on naukowców z ośrodków badawczych wspomagających przemysł wydobywczy oraz przedstawicieli kopalń węgla brunatnego. Pracom komitetu (powołanego w 2005 r.) przewodniczy prof. Antoni Tajduś – rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
– Przygotowując spotkania samorządowców z dyrekcjami kopalń jesteśmy pośrednikiem i łącznikiem interesów społecznych i gospodarczych. Komitet Sterujący powstał, by przygotować możliwości zagospodarowania złóż legnickich dla produkcji taniej i czystej energii. Najpierw musimy do tego zamierzenia przekonać władze gmin, na których terenie ma być prowadzone wydobycie węgla. Staramy się, by zobaczyli na własne oczy, że górnictwo to nie tylko wielka dziura w ziemi. To przede wszystkim szansa rozwoju gospodarczego legnickiego regionu oraz zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego – mówi prof. Zbigniew Kasztelewicz, sekretarz Komitetu Sterującego.
W założeniach polityki energetycznej oszacowano, że do 2025 roku w Polsce zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie się powiększało o ok. trzy procent rocznie. Rozwój gospodarczy oznacza, że co pięć lat powinna powstawać kolejna, nowa elektrownia o mocy porównywalnej do Elektrowni Bełchatów. Jednocześnie wzrastają wymogi dotyczące ochrony środowiska. Węgla brunatnego dla energetyki nie zabraknie w Polsce przez najbliższe kilkadziesiąt lat pod warunkiem, że w najbliższym czasie zostanie uruchomione wydobycie na nowych, perspektywicznych złożach w Rejonie Legnica-Ścinawa czy Gubin-Mosty. W przeciwnym razie będziemy musieli go importować.
– Energia elektryczna wytwarzana z węgla brunatnego jest najtańsza. Mamy dobrze rozpoznane złoża i doświadczoną kadrę techniczno-inżynieryjną, a pieniądze na przygotowanie eksploatacji też się znajdą. Górnictwo musi znaleźć sojuszników w lokalnych społecznościach, po to właśnie są te spotkania, by potencjalne konflikty gasić, nim zaistnieją – dodaje prof. Kasztelewicz.
We wrześniu Komitet Sterujący przekazał Radzie Ministrów rozważania na temat celowości zagospodarowania legnickiego złoża. Planowana narada techniczna ma ustalić ranking złóż węglowych w Polsce, które należy objąć ochroną w planach przestrzennego zagospodarowania gmin. W Bełchatowie byli już przedstawiciele Vattenfalla. Szwedzki koncern jest zainteresowany wybudowaniem elektrowni w pobliżu Legnicy, która według założeń Komitetu Sterującego może pierwszą tonę węgla wydobyć w 2020 r.
Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem
Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.