Lasy dołożą do pieca więcej gałęziówki

fot: Krystian Krawczyk

W lipcu 2019 r. lasy płonęły 951 razy, w bieżącym miesiącu to na razie 130 razy

fot: Krystian Krawczyk

Leśnicy szerszej uchylą drzwi do lasu, aby udostępnić lokalnym społecznościom tańszy opał. Ale nawet zbierany samodzielnie chrust nie będzie za darmo - pisze w poniedziałek, 13 czerwca, Rzeczpospolita.

Gazeta informuje, że w związku z nadzwyczajną sytuacją, Lasy Państwowe, które zarządzają drzewostanami Skarbu Państwa na powierzchni 7,3 mln ha, zdecydowały o maksymalnym udostępnieniu wszelkich, możliwych do samodzielnego pozyskania zasobów surowca, którym nie jest zainteresowany drzewny przemysł i wielka energetyka.

Jak dowiedziała się Rzeczpospolita, dyrekcja Generalna Lasów Państwowych właśnie zdecydowała, że na całym obszarze podległych jej lasów udostępni, gdzie to tylko możliwe, stanowiska pozyskiwania drewna opałowego, zwłaszcza małowymiarowego, z obszarów trzebieży i terenów poklęskowych, np. drzewostanów uszkodzonych przez okiść, ale też z przygotowanych wcześniej zapasów, m.in pozostałości po nieodebranym drewnie energetycznym.

- Odbiorcy indywidualni będą mieli w staraniach o surowiec gorszej jakości absolutny priorytet przed firmami, a drewno zostanie zwolnione z obowiązku sprzedaży na aukcji - zapewnia kierownik w Wydziale Komunikacji Społecznej Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych Rafał Zubkowicz.

Nadleśnictwa - według dyspozycji leśnej centrali - mają wyjść także naprzeciw lokalnym społecznościom.

W ofercie są możliwości samopozyskania przede wszystkim tzw. drewna małowymiarowego, czyli leżącej na ziemi gałęziówki, nieklasyfikowanej i niewykazywanej na ogół w biznesowych statystykach. To drzewne odpady, wierzchołki drzew i cienkie żerdzie pozostające po cięciach pielęgnacyjnych, w przypadku których maksymalna grubość to 7 cm średnicy liczonej łącznie z korą. Drobnicę gałęziową, czyli chrust, będzie można za zezwoleniem leśniczego i w miejscu wskazanym przez leśny nadzór przygotować sobie samodzielnie, a potem odebrać własnym transportem.

W przypadku drobnicy gałęziowej, cena za metr przestrzenny (to mniej więcej jedna czwarta metra sześc.) opału nie powinna przekroczyć 30 zł. Tak zwana grubizna, nawet słabej jakości, jest zdecydowanie droższa. Jej koszt zależy ostatecznie od szacunkowej wyceny sporządzonej przez leśniczego, zwykle jednak znacznie przekracza 100 zł za m sześc. surowca - czytamy w Rzeczpospolitej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.