fot: Zanam-Legmet
Takie ładowarki produkuje Dolnośląskiej Fabryki Maszyn
fot: Zanam-Legmet
Tak wytrzymałe konstrukcje maszych górniczych powstają w Dolnośląskiej Fabryce Maszyn Zanam-Legmet w Polkowicach.
- Przy konstruowaniu naszych maszyn, zawsze ogromną wagę przywiązujemy do tego, aby zapewniały jak największe bezpieczeństwo swoim użytkownikom - mówi Bogusław Tarnawczyk, główny konstruktor w DFM Zanam-Legmet. - Z ogromną radością i dumą przyjęliśmy informację, że nasza ładowarka zdała egzamin w tak ekstremalnych warunkach.
Odporność ładowarki Zanamu na ekstremalne uderzenia nie była przypadkiem. Na obowiązkowych testach, zanim maszyna opuści fabrykę, badana jest wytrzymałość kabiny. Zgodnie z wymaganiami stosownej normy górniczej powinna ona sprostać uderzeniu o energii 60 kJ. Odpowiada to masie 1 tony zrzuconej z wysokości 6 metrów bądź masie 6 ton opuszczonej z wysokości 1 metra.
Dotychczas w Zanam-Legmet wyprodukowano kilkanaście egzemplarzy ładowarki LKP-0903. Pracują w zakładach górniczych Sieroszowice, Rudna i Lubin. Są też oferowane nam rynek w Rosji i Estonii.
Maszyna została zaprojektowana w supernowoczesnym programie Pro-Engineer z wykorzystaniem stali wysokiej wytrzymałości. Jest uniwersalną ładowarką, przeznaczona do pracy w wyrobiskach niskich (o wysokości minimum 1950 mm) oraz wysokich - po zamocowaniu kabiny w górnym położeniu (minimalna wysokość wyrobiska 2250 mm). Istnieje możliwość stosowania w niej czterech rodzajów łyżek, zależnie od warunków nabierania urobku i rodzaju odstawy.
Ładowarka LKP-0903 ma silnik nowej generacji Deutz oraz nowatorski, zaprojektowany w Zanam-Legmet układ elektryczny, oparty na magistrali CAN, pozwalający na pełną diagnostykę wszystkich parametrów. W maszynie zastosowano system monitoringu, z wykorzystaniem monitora ciekłokrystalicznego. Obecność nowoczesnego interfejsu komunikacyjnego pomiędzy operatorem a maszyną umożliwia nie tylko lepszą i wydajniejszą obsługę ale również zmniejszenie czasu nieplanowanych przestojów. Konstruktorzy z Zanam-Legmet przewidzieli możliwość wyposażenia maszyny w system kamer, które poprawiają widoczność pola pracy oraz w nowy układ napędu typu micro-hybrydowego, który umożliwia zasilanie wszystkich urządzeń peryferyjnych ładowarki. Także układu klimatyzacji, która działa do 45 minut przy wyłączonym silniku spalinowym.
- To wszystko może mieć ogromne znaczenie w ekstremalnych sytuacjach gdy stawką bywa ludzkie życie - podsumowują konstruktorzy z Polkowic.