KW: przygotowania do budowy elektrowni

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dyrektor Soroka potwierdził, że wspólnym z KW przedsięwzięciem zainteresowanych jest czterech partnerów, należy jednak spodziewać się, że ostatecznie partnerem może zostać konsorcjum kilku firm

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przedstawiciele Kompanii Węglowej szacują, że negocjowanie umów z partnerem, wybranym do wspólnej budowy elektrowni, potrwa nie dłużej niż pół roku od jego wyłonienia. Później mają ruszyć prace projektowe, równolegle z organizacją finansowania inwestycji.

Przed kilkoma dniami prezes Kompanii Joanna Strzelec-Łobodzińska poinformowała, że partner do spółki, która ma wybudować na Śląsku elektrownię węglową kosztem ponad 6 mld zł, powinien być wybrany w ciągu trzech najbliższych miesięcy. W czwartek (21 lutego) dyrektor biura projektów strategicznych KW Tadeusz Soroka wskazał, że później około pół roku zajmie negocjowanie stosownych umów.

- Do końca tego roku chcielibyśmy zakończyć pierwszy etap - wybrać partnera, podpisać umowę wspólników, umowę spółki itp. Budowę planujemy na lata 2014-2019. W 2019 roku chcielibyśmy sprzedać pierwszy prąd do sieci - powiedział Soroka.

Dyrektor potwierdził, że wspólnym z KW przedsięwzięciem zainteresowanych jest czterech partnerów (z Chin i Korei Południowej), należy jednak spodziewać się, że ostatecznie partnerem może zostać konsorcjum kilku firm. Ponieważ wszyscy oferenci pochodzą z Azji, również kapitał na realizację projektu - jak mówił Soroka - będzie pochodził spoza Europy, trudno bowiem oczekiwać, by to europejskie banki chciały sfinansować projekt.

Elektrownia ma powstać na terenie dawnej kopalni Czeczott w miejscowości Wola w gminie Miedźna, w powiecie pszczyńskim. Od partnera biznesowego Kompania oczekuje kapitału (przedsięwzięcie ma być realizowane w formule finansowania projektowego, pozyskanego z zewnątrz), technologii oraz kompetencji w zakresie projektowania i budowy elektrowni w systemie pod klucz.

Początkowo zakładano, że partner biznesowy KW powinien zająć się także późniejszą eksploatacją elektrowni. Ponieważ jednak wszyscy potencjalni partnerzy pochodzą z Azji i nie prowadzą w Europie podobnych projektów, Kompania rozważa stworzenie - na bazie swoich aktywów energetycznych - spółki operatorskiej, która w oparciu o doświadczenie partnera zyska odpowiednie kompetencje i będzie mogła w przyszłości zarządzać elektrownią.

Budową elektrowni o mocy ok. 900-1000 megawatów ma zająć się spółka celowa, powołana przez KW i jej partnera. Kompania ma w niej mieć mniejszościowy udział, maksymalnie 49 proc. Soroka nie chciał w czwartek przesądzać, czy będzie to niewiele poniżej 50 proc., czy np. 30 proc. Podkreślił, że dla Kompanii najważniejszą wartością związaną z tym projektem będzie wieloletnia umowa na dostawy węgla.

Kompania ma wnieść do spółki aportem nieruchomości - oprócz terenu pod budowę m.in. zakład przeróbki węgla, bocznicę kolejową i pozostałą infrastrukturę.

Dyrektor wskazał, że Kompania musi szukać możliwości stabilnego zbytu wydobywanego przez kopalnie surowca. Jego zdaniem planowana budowa nowej elektrowni węglowej na północy Polski - w Pelplinie - stoi pod znakiem zapytania. Ocenił, że nawet jeśli elektrownia powstanie, raczej nie będzie zasilana węglem z KW. Przypomniał, że inwestorzy rezygnują z budowy nowych bloków na węgiel w Ostrołęce i Rybniku, nie wiadomo też, jakie będą ostateczne decyzje dotyczące projektu PGE w Opolu. Blok na węgiel chce w Jaworznie budować grupa Tauron.

- Niepewny los projektów energetycznych dotyczących bloków zasilanych węglem kamiennym równa się niepewnemu losowi Kompanii Węglowej - powiedział Soroka, motywując potrzebę zaangażowania firmy w projekt energetyczny.

Jego zdaniem czterej partnerzy, z którymi obecnie prowadzone są rozmowy, rozumieją istotę projektu i są gotowi przyjąć warunki KW. Rentowność elektrowni szacowana jest na 12 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.