KW: Posiedzenie Zespołu Koordynacyjnego w Rybniku

Wczoraj (4 października) w rybnickim magistracie odbyło się posiedzenie Zespołu Koordynacyjnego do spraw złagodzenia eksploatacji górniczej w granicach Miasta Rybnik – dowiedział się portal nettg.pl od Zbigniewa Madeja, rzecznika prasowego Kompanii Weglowej SA. Zespół został powołany do życia w 2004 roku na mocy porozumienia władz miasta i zarządu spółki.

 


Głównym tematem obrad był przebieg eksploatacji górniczej w II i III kwartale bieżącego roku. Omówiono również kwestie związane z: zagospodarowaniem rejony szybów „Kościuszko” i „Głowacki”, realizacją napraw szkód górniczych w Niewiadomiu i Niedobczycach, rekultywacją terenów przy ulicy Sportowej w Niewiadomiu, na Mośniku i Kielowcu, zagospodarowaniem osadników mułowych KWK „Chwałowice”.

 

Poruszono także tematy dotyczące likwidacji ognisk pożarowych na terenie stożków „Rymera” w Niedobczycach i przebudowy ulicy Prostej w Rybniku.

 

Na terenie miasta odnotowywane są wpływy z eksploatacji górniczej prowadzonej przez oddziały KW są : KWK „Chwałowice”, KWK „ Marcel”, KWK „Jankowice” i KWK „Rydułtowy-Anna”. W 2009 KW są naprawiała szkody górnicze na terenie Rybnika w 366 obiektach i poniosła w związku z tym koszty w wysokości 8,6 mln zł. W tym roku na naprawę szkód górniczych planuje się przeznaczyć kwotę 11,3 mln zł. Jest to wzrost o 31 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Od stycznia do sierpnia br. naprawy prowadzono w 331 obiektach. Pochłonęły one 5,2 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.