Mieszkańcy mają dość podtopień. PGG przedstawiła plan

Kopalnia fedruje, woda zalewa. Polska Grupa Górnicza ma plan, jak rozwiązać problem.

fot: Michał Pierończyk FB

Spotkanie dotyczące podtopień w Bielszowicach.

fot: Michał Pierończyk FB

Kopalnia fedruje, woda zalewa. Polska Grupa Górnicza ma plan, jak rozwiązać problem.

Intensywne opady deszczu powodujące podtopienia to problem, który w miesiącach letnich regularnie powraca w Rudzie Śląskiej-Bielszowicach. Powodem jest specyfika tego terenu związana z działalnością górniczą prowadzoną pod tą dzielnicą. O problemie dyskutowano w czasie spotkania przedstawicieli miasta Ruda Śląska, Polskiej Grupy Górniczej i kopalni Ruda z mieszkańcami ulic Szkolnej, Kingi, Szymanowskiego i Twaruszki w Bielszowicach. 

W czasie spotkania przedstawiciele spółki przedstawili plan rozwiązania problemu. Zakłada on odwodnienie tego terenu.

- Zakończenie dokumentacji i uzyskanie pozwolenia na budowę planowane jest do końca 2026 roku, a w pierwszym kwartale 2027 roku ma ruszyć postępowanie na wybór wykonawcy robót. Do tego czasu wspólnie z miastem i PWiK pracujemy nad rozwiązaniami doraźnymi. Obniżono już poziom pływaków sterujących pompami przy ul. Szkolnej, dzięki czemu urządzenia będą włączać się wcześniej. Uruchomiono również sygnalizację pracy pomp, widoczną dla mieszkańców – informuje Polska Grupa Górnicza.

21 lipca ma się odbyć spotkanie z udziałem PGG, przedstawicieli miasta, rudzkich wodociągów i projektanta odwodnienia. Z kolei na październik zaplanowano kolejne spotkanie z mieszkańcami. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.