Kursy: złoty tracił wskutek odpływu inwestorów

fot: ARC

Za 10 lat trzeba będzie oddać inwestorom ich lokatę powiększoną o oprocentowanie

fot: ARC

W poniedziałek (28 września) inwestorzy wycofywali się z rynków naszego regionu, co przełożyło się na spadek wartości walut naszego regionu - w tym złotego. Ok. godz. 17 w poniedziałek euro kosztowało 4,24 zł, dolar 3,78 zł, a frank szwajcarski 3,88 zł.

Zdaniem analityka Domu Maklerskiego mBanku Kamila Maliszewskiego poniedziałkowa sesja okazała się nienajlepsza dla złotego, ze względu na kolejny już w ostatnich tygodniach odwrót inwestorów od ryzykownych aktywów.

- Silnie traciły dziś główne europejskie parkiety po części ze względu na niekorzystne wyniki wyborów w Katalonii, które zwiększają ryzyko sukcesu ruchów dążących do niepodległości tego regionu Hiszpanii, a po części ze względu na słabe odczyty z Chin, gdzie zyski przedsiębiorstw przemysłowych spadły najsilniej od 4 lat. Wydaje się, jednak, że sprawa negatywnego nastawienia inwestorów do ryzykownych aktywów może mieć głębsze podłożę i być związana z coraz bardziej powszechnymi oczekiwaniami na zacieśnianie polityki monetarnej w USA pomimo trudnej sytuacji w globalnej gospodarce - ocenił Maliszewski.

Zauważył, że pod presją pozostawały dziś wszystkie rynki akcyjne naszego regionu, dlatego nie powinny dziwić wyraźne straty złotego w stosunku do euro. Analityk nie oczekuje jednak, aby dalsza deprecjacja złotego mogła postępować w sposób dynamiczny i ciągle bazowym scenariuszem na najbliższe dni pozostaje stabilność EUR/PLN w paśmie wahań pomiędzy 4,18 a 4,26. Większego znaczenia w tym kontekście nie powinny mieć odczyty z polskiej gospodarki.

Według analityka dolar w tym tygodniu może kosztować powyżej 3,80 zł, jeżeli dane ze Stanów Zjednoczonych, których wiele będzie publikowane w najbliższych dniach nie rozczarują inwestorów."Frank szwajcarski był dziś zdecydowanie silniejszy od złotego, co naturalne w środowisku tak znaczącej ucieczki inwestorów od ryzykownych aktywów. Ciągle brakuje jednak nieznacznie do okolic 3,90, która jest pierwszą barierą, która możne zatrzymać kupujących" - ocenił.

Analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko zauważył, że w poniedziałek tracił nie tylko złoty, ale także inne waluty rynków wschodzących oraz Europy Środkowo-Wschodniej.

- Złoty tracił ok. 0,6 proc. wobec dolara amerykańskiego oraz 0,4 proc. względem wspólnej waluty na bazie pogorszenia globalnych nastrojów oraz obaw o wzrost gospodarczy - poinformował Ryczko.

Według niego inwestorzy patrzą przede wszystkim na Chiny, gdzie tamtejsi decydenci nie są w stanie poradzić sobie ze spowolnieniem gospodarczym oraz na amerykański FED, który najprawdopodobniej w kolejnych miesiącach podwyższy stopy procentowe.

- Dodatkowo niska wycena większości surowców oraz relatywnie mocny dolar dość skutecznie ograniczają atrakcyjność inwestycji na rynkach wschodzących. W przypadku złotego dodatkowo musimy doliczyć tzw. ryzyko polityczne w postaci zbliżających się wyborów parlamentarnych - dodał analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od 4 listopada ograniczenia w kursowaniu tramwajów w Katowicach

Jak przekazał Zarząd Transportu Metropolitalnego, zmiany obejmą działanie jedenastu linii tramwajowych Tramwajów Śląskich, które kursują na terenie sześciu miast GZM i trzech linii autobusowej komunikacji zastępczej. 

Wiadomo, kto będzie nowym prezesem CPK. Spółka podała nazwisko

Piotr Borys został powołany na stanowisko prezesa zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. 

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych - Rudno i Grojec. Obiekty wyposażono w parkingi dla samochodów osobowych, ciężarowych i autobusów, zaplecze sanitarne oraz strefy odpoczynku. Łączny szacowany koszt inwestycji wynosi około 60 mln zł netto.

Kiedy łożysko kulkowe wymaga wymiany? Sygnały ostrzegawcze w maszynach pracujących w trudnych warunkach

Przenośniki taśmowe, pompy odwadniające czy przekładnie napędowe pracują w kopalniach i zakładach przemysłowych często przez całą dobę. Pył, woda i zmienne obciążenia sprawiają, że ich podzespoły zużywają się szybciej niż w typowych warunkach. Szczególnie narażone na takie środowisko jest łożysko kulkowe, od którego zależy płynny ruch obrotowy. Jego awaria rzadko następuje nagle, bo zwykle poprzedzają ją objawy możliwe do wychwycenia podczas rutynowych obchodów. Najważniejsze z nich opisujemy w dalszej części artykułu, do której lektury zachęcamy.