Kursy: złotówka zyskała w stosunku do dolara

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwadrans po 17. w środę za euro płacono 4,12 zł, za dolara 3,90 zł, a za szwajcarskiego franka 3,87 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Piątkowa (2 października) sesja na rynku walutowym przyniosła skokowy wzrost wartości złotego wobec dolara amerykańskiego, co było reakcją na słabe dane z amerykańskiego rynku pracy - ocenił analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko.

Ok. godz. 17.10 za euro trzeba było zapłacić 4,25 zł, za dolara 3,77 zł, a za franka szwajcarskiego 3,88 zł.

- Scenariusz utrzymania niskich stóp procentowych w USA wydaje się być korzystny dla PLN i innych walut rynków wschodzących; warto jednak mieć świadomość, iż po słabszych danych z USA oraz kiepskich nastrojach wokół Chin inwestorzy mogą jeszcze bardziej obawiać się o globalny wzrost gospodarczy. Warto ponadto wspomnieć, iż słabe dane z USA spowodowały m.in. dalszy spadek rentowności krajowego długu, gdzie papiery 10-letnie notowane są po 2,704 proc. - zaznaczył Ryczko.

Również analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski wskazał, że publikacja bardzo słabych danych z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych nie pozostała w piątek bez wpływu na złotego. PLN tracił, więc w stosunku do euro oraz franka szwajcarskiego, ze względu na zdecydowanie pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach.

- Pocieszające wydaje się jednak to, że ciągle pozostajemy poniżej sierpniowych szczytów na 4,26 na parze EUR/PLN oraz poniżej 3,90 w przypadku CHF/PLN. Wydaje się jednak, że nie należy liczyć na szybki powrót inwestorów do ryzykownych aktywów i złotówka może znajdować się pod presją. Nie można wykluczyć, że wspomniane wcześniej poziomy mogą zostać pokonane w kolejnym tygodniu - ocenił analityk.

Jak zaznaczył Maliszewski złotemu nie sprzyja też sytuacja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

- Inwestorzy coraz bardziej zaczynają obawiać się ryzyka politycznego, które w ostatnim czasie znów zaczęło dotykać branży energetycznej. Patrząc z kolei na spadające rentowności polskiego długu można sądzić, że inwestorzy coraz poważniej dopuszczają możliwość obniżek stóp procentowych w Polsce - wskazał Maliszewski.

W jego ocenie w przypadku pary USD/PLN wyraźne spadki, wynikały z osłabienie dolara.

- Bardzo rozczarowujące dane z amerykańskiego rynku pracy mogą diametralnie odmienić rynkowe oczekiwania, dotyczące podwyżek stóp procentowych w tym roku. Znacząco maleje prawdopodobieństwo, że stanie się to już w grudniu, gdyż dzisiejszy odczyt zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 141 tys. przy silnej rewizji w dół danych za sierpień z pewnością nie jest oczekiwaną przez Fed dalszą poprawą sytuacji na rynku pracy. Kurs USD/PLN najprawdopodobniej na dobre utknie, więc poniżej 3,80 i na kolejną falę umocnienia amerykańskiej waluty może przyjść nam poczekać przynajmniej kilka tygodni - zaznaczył Maliszewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące

Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.

W maju codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,4 proc.

Analiza blisko 90 tys. cen detalicznych wykazała, że w maju br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4 proc. - podano w raporcie, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. W kwietniu ten wzrost wynosił 3,7 proc., a w marcu - 3,8 proc.

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.