Kursy: w piątek złoty umocniony

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska waluta nadal pozostaje pod wypływem czynników globalnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piątek (7 października) złoty się lekko umocnił. Analitycy przypisują to przede wszystkim czynnikom globalnym, m.in. słabszym notowaniom euro i dolara. Ok. godz. 16.30 za euro trzeba było zapłacić 4,28 zł, za dolara 3,82 zł, za franka 3,91 zł, a za funta 4,77 zł.

Rafał Sadoch z DM mBanku zwraca uwagę, że w piątek mieliśmy do czynienia z kolejną dobrą sesją dla złotego.

- Polska waluta znajdowała się w trakcie dzisiejszej sesji w czołówce tych z rynków wschodzących. Waluty z naszego regionu były dość mocne, podobnie dobrą sesję zaliczył węgierski forint. Czynnikiem, który mógł wspierać te waluty było wczorajsze zdementowanie przez wiceszefa EBC plotek, jakoby bank stopniowo planował odchodzić od ultraluźnej polityki monetarnej, co osłabiło notowania euro i było czynnikiem oddziałującym w kierunku napływu kapitału do krajów ościennych - komentuje Sadoch.

Jego zdaniem polska waluta nadal "pozostaje pod wypływem czynników globalnych".

- Poniedziałkowe nastoje w głównej mierze determinowane będą wynikiem drugiej tury debaty prezydenckiej w USA, która odbędzie się w najbliższą niedzielę. Nie spodziewamy się jednak, aby w znaczący sposób wpłynęła ona na notowania złotego, wobec czego scenariuszem bazowym na najbliższy tydzień pozostaje stabilizacja notowań w pobliżu poziomu 4.30 w przypadku pary EUR/PLN. Zejście do 4.25 jest scenariuszem optymistycznym, który jeśli się zmaterializuje, nie potrwa długo - komentuje analityk mBanku.

Także Konrad Ryczko z DM BOŚ zaznacza, że piątkowa sesja "przyniosła nam lekkie umocnienie PLN na większości zestawień". Wyjątkiem była para GBP/PLN, "gdzie dynamika ruchu była wyższa i PLN zyskiwał blisko 2 proc.", co zdaniem Ryczki było pochodną wydarzeń z sesji w Azji, kiedy tzw. "flashcrash" na wycenie GBP sprowadził kurs GBP/PLN do najniższego poziomu od 2011 r.

- Równocześnie obserwowaliśmy ok. 0,3 proc. spadek kursu USD/PLN, co było reakcją na słabszego dolara na szerokim rynku. Kluczowe dane makro dzisiejszej sesji (NFP) okazały się być nieco słabsze od oczekiwań. Rynek oczekuje jednak ewentualnej zmiany stóp procentowych w USA dopiero podczas grudniowego posiedzenia, stąd przed nami jeszcze dwie publikacje tego ważnego wskaźnika - komentuje analityk BOŚ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.