Kursy: euro ciągle powyżej 4,4 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

USD/PLN powinien powrócić w okolice poziomu 4,0

fot: Andrzej Bęben/ARC

We wtorek (12 lipca), w efekcie dobrych nastrojów na rynku, złoty odrobił część wcześniejszych strat, ale euro ciągle kosztuje powyżej 4,4 zł. Ok. 17.30 euro wyceniano na 4,41 zł, za dolara płacono 3,98 zł, za franka 4,04 zł, a za funta 5,27 zł.

Analityk z DM BOŚ Konrad Ryczko zauważył, że w trakcie wtorkowej sesji złoty zyskiwał ok. 0,6 proc. wobec zagranicznych walut.

- Skala zwyżki nie doprowadziła jednak do wybicia ostatnich poziomów konsolidacji, w konsekwencji EUR/PLN w dalszym ciągu znajduje się powyżej 4,40 zł. Częściowo za podbiciem wycen walut EM (rynków wschodzących - PAP) mogą stać lepsze nastroje na szerokim rynku, gdzie obserwujemy m.in. nowe historyczne maksima na indeksie S&P500 - wyjaśnił Ryczko.

Dodał, że w trakcie wtorkowego handlu drożał brytyjski funt. To reakcja na informacje, iż prawdopodobną przyszłą premier Wielkiej Brytanii zostanie Theresa May. Według niego w szerszym ujęciu na złotym widoczna jest próba umocnienia naszej waluty i opuszczenia strefy konsolidacji.

- O taki scenariusz może być jednak trudno z uwagi na lokalne czynniki ryzyka w postaci m.in. ustawy frankowej, czy piątkowej rewizji ratingu Polski przez Fitch - zastrzegł analityk.

Także analityk z DM mBanku Kamil Maliszewski uważa, że wtorkowa sesja okazała się bardzo dobra dla złotego, który nadrobił część strat z ostatnich dni w stosunku do walut z naszego regionu.

- Najsilniejsze umocnienie notowaliśmy podczas sesji w stosunku do amerykańskiego dolara, jednak wejście do gry inwestorów ze Stanów Zjednoczonych, spowodowało wyraźne odbicie i sesję kurs USD/PLN kończy w okolicach 3,99, czyli nieznacznie poniżej wczorajszego zamknięcia. Ciągle nie widać szans na większe spadki i oczekujemy, że dane, które napłyną na rynek z gospodarki amerykańskiej w kolejnych dniach będą wspierały dalsze wzrosty USD/PLN w stronę 4,10 - uważa Maliszewski.

Analityk zauważył, że EUR/PLN ciągle znajduje się w przedziale 4,40-4,45.

- Wydaje się, że dopiero negatywne zaskoczenie ratingiem Polski, który zostanie w piątek opublikowany przez agencję Fitch, może doprowadzić do bardziej wyraźnego ruchu na tej parze. Jak na razie jednak zakładamy, że kurs pozostanie stabilny - zaznaczył.

Maliszewski wskazał, że wskaźnik inflacji bazowej ukształtował się na poziomie minus 0,2 proc. w skali rdr, ale nie miało większego znaczenia dla rynku, gdyż trudno spodziewać się, aby mogło to zwiększyć skłonność RPP do obniżek stóp procentowych.

- Sytuacja na GPW - podobnie jak wczoraj - wspierała dziś złotego. Co jednak istotne, obroty okazały się całkiem spore, co może być wytłumaczeniem dla lepszego zachowania polskiej waluty, najprawdopodobniej za sprawą napływu inwestorów z zagranicy - dodał.

Według Maliszewskiego środa nie przyniesie istotnych danych z globalnej gospodarki, dopiero w czwartek można spodziewać się większych impulsów do działania dla inwestorów. Szczególnie istotne ma być posiedzenie Banku Anglii, od którego wszyscy domagają się szybkiego poluzowania polityki monetarnej, aby zapobiec ewentualny negatywnym skutkom Brexitu dla brytyjskiej gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.