Kto zarobi na polskich złożach gazu?

Za sprawą gazu zalegającego w skałach łupkowych Polska stała się jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków tego paliwa na świecie. Światowe giganty paliwowe wkraczają na nasz rynek - informuje "Nasz Dziennik".

Ze wstępnych szacunków wynika, że zasobność tych złóż to 3 bln m. sześc. gazu. Resort środowiska udzielił już ponad 40 koncesji na kosztowne poszukiwania. W tym procesie dominują firmy zagraniczne, zaś polskie mają nikły udział.

Zdaniem cytowanego przez dziennik prof. dr. inż. Ryszarda H. Kozłowskiego z Politechniki Krakowskiej, rozpoczynające się poszukiwania gazu w Polsce, prowadzone głównie przez firmy zagraniczne, to nie najlepsze rozwiązanie. Podmioty posiadające koncesje na poszukiwania surowca mają prawo pierwszeństwa w procesie jego wydobywania. Wg profesora tanio wydobywany na terenie naszego kraju gaz łupkowy będzie sprzedawany po cenach porównywalnych z "importowymi", a pieniądze będą trafiały do zagranicznych inwestorów, nie do Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.