KSSE: do końca marca decyzja ws. wniosku o poszerzenie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Projekt przewiduje, że do rad nadzorczych spółek zarządzających strefami w miejsce przedstawiciela wojewody wchodziliby przedstawiciele ministra finansów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do końca marca ma zapaść decyzja dot. wniosku o poszerzenie o kilkaset hektarów terenów inwestycyjnych Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) - podała w czwartek (10 grudnia) w Sejmie przedstawicielka resortu rozwoju. Na decyzję tę czekają KSSE i samorządy.

O to, w jakim terminie decyzja w tej sprawie może zapaść, pytał w czwartek w Sejmie opolski poseł PiS Antoni Duda. Parlamentarzysta relacjonował, że zarząd KSSE na początku czerwca złożył wniosek o poszerzenie granic strefy o ponad 500 ha - w tym o ponad 30 ha w Oleśnie (Opolskie).

Duda mówił, że tereny w gm. Olesno zostały całkowicie uzbrojone m.in. z wykorzystaniem funduszy unijnych i są już inwestorzy, którzy wykazują nimi duże zainteresowanie. Poseł zaznaczył też, że wprowadzone w 2013 r. do KSSE tereny o powierzchni ponad 5 ha w Oleśnie szybko znalazły nabywców. - Niestety przedłużająca się obecnie procedura włączania oleskich terenów inwestycyjnych do KSSE może spowodować odstąpienie inwestorów od planów prowadzenia działalności na tych terenach i przeniesienia działalności w inne regiony - zaznaczył polityk.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Jadwiga Emilewicz, która odpowiadała na pytanie posła Dudy, zaznaczyła, że złożony w czerwcu wniosek KSSE był największym ze wszystkich dziewięciu, które zostały wówczas zgłoszone, bo dotyczył ponad 500 ha. Zapewniła, że wszystkie pozostałe złożone wówczas wnioski zostały już przyjęte przez Radę Ministrów. Dodała też, że w czasie, w którym złożono wniosek KSSE, wpłynęły też trzy inne wnioski. Tłumaczyła, że procedury administracyjne dot. rozpatrywania wniosków trwają długo także dlatego, że wymagają one korekt i zmian, np. dosyłania map geodezyjnych, na które - jak tłumaczyła - w wypadku KSSE w tej chwili czeka resort.

Podkreśliła, że aby projekt rozporządzenia w tej sprawie był poprawny, należy przeanalizować i sprawdzić szereg elementów, takich jak np. wypisy z rejestrów gruntów czy miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Zaznaczyła, że duży wniosek KSSE "wymaga szczegółowej analizy".

Zapewniła jednocześnie, że obecnie finalizowane są prace nad przygotowaniem projektu rozporządzenia RM w tej sprawie. - Czekamy na dosłanie brakujących dokumentów i szacujemy, że proces ten zakończy się do końca marca przyszłego roku. Wtedy będziemy mogli zakończyć cały proces legislacyjny z tym związany - powiedziała Emilewicz. I dodała: "Możemy również zapewnić, że tereny w gminie Olesno, o które dopytywał pan poseł, zostały pozytywnie zweryfikowane i znajdą się w projekcie rozporządzenia RM".

Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki w rozmowie z PAP powiedział, że gminie bardzo zależy na możliwie najszybszym włączeniu ponad 30 ha w gminie do KSSE, bo są już potencjalni inwestorzy. Ponad 20 ha tego terenu zainteresowana jest - jak podał - np. mająca siedzibę w pobliskiej Praszce (Opolskie) amerykańska firma Neapco. To działające w branży motoryzacyjnej przedsiębiorstwo, zatrudniające ponad 900 osób. - Jest to jedno z kryteriów, które Amerykanie podają jako istotne, aby teren, który ich interesuje, znajdował się w strefie ekonomicznej - mówił Lewicki.

Podkreślił, że tereny gminy są "świetnie przygotowane", ale - jak zaznaczył - o inwestora "rywalizuje" wiele lokalizacji z terenu położonego w promieniu ok. 25 km od Praszki, bo budowa przez tę firmę nowej hali może oznaczać kilkaset nowych miejsc pracy. Przyznał, że termin końca marca - wskazany przez resort rozwoju - jest dość odległy z punktu widzenia gminy i inwestora, ale zaznaczył, iż deklaracja, że Olesno znajdzie się w projekcie rozporządzenia dot. poszerzenia KSSE, jest "konkretna i ważna". - Jeśli ze strony ministerstwa pada takie zapewnienie, to jest to jakaś gwarancja, że ta strefa tam będzie - mówił Lewicki i dodał, że jest to informacja, którą gmina może przekazać Amerykanom.

Mirosław Pachucki z KSSE powiedział PAP, że po weryfikacjach ostatecznie wniosek KSSE ma dotyczyć poszerzenia o ponad 320 ha - włącznie z terenami w Oleśnie, a brakujące dokumenty mają zostać dowiezione do resortu w piątek. Podał, że KSSE obejmuje obecnie niespełna 2350 ha, działa na jej terenach 260 firm i istnieje 56 tys. miejsc pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.