Książka: z górnikami o kulturze górniczej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Związkowcy proponują, by nagrodę podzielić ze względu na rodzaj wykonywanej pracy, a nie proporcjonalnie do zarobków

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnictwo to nie tylko kopalnie i węgiel, ale też cała kultura. Z jej fenomenem postanowili się zmierzyć naukowcy, którzy stworzyli książkę „Narracje górnicze z terenu Zabrza”. Powstała ona w efekcie realizacji projektu naukowo-badawczego prowadzonego w oparciu o środki Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Dziedzictwo kulturowe, priorytet: Kultura ludowa i tradycyjna” oraz miasta Zabrze. Projekt „Narracje górnicze z terenu Zabrza” to 100 zebranych górniczych wypowiedzi.

Cały zebrany materiał, czyli 100 wywiadów, wzbogaci zbiory Muzeum Górnictwa Węglowego i będzie stanowił pierwszy tego typu zbiór dostępny dla badaczy górniczej kultury. Większość narracji przeprowadzonych jest w języku polskim oraz w gwarze śląskiej. Część, powstała w oparciu o wywiady przeprowadzone w Niemczech i są w języku niemieckim.

Badacze biorący udział w projekcie nawiązywali kontakty z pracownikami kopalń działających na terenie miasta oraz z górnikami zatrudnionymi w zakładach w innych miastach, a mieszkających na terenie Zabrza. Dotyczy to zarówno emerytów, jak i czynnych zawodowo. Badacze poszukiwali górników czynnych jeszcze kopalń i tych, w których już dawno zakończono wydobycie. Badanie objęło także tych zabrzańskich górników, którzy wyjechali do Niemiec, a wcześniej mieszkali lub/i pracowali w Zabrzu.

Najstarszy z rozmówców urodził się w 1925 r., najmłodsi z kolei mieli w czasie realizacji projektu 24 lata. Do grona narratorów zaliczają się więc czynni pracownicy i emerytowani , w miarę możliwości reprezentujący wszelkie szczeble kopalnianej hierarchii, różnorodne funkcje i specjalności. Wśród rozmówców są pracownicy fizyczni oraz umysłowi, zaliczający się do dozoru i innych specjalizacji.

O pracy i życiu opowiadali zarówno ci, którzy urodzili się i mieszkają w Zabrzu od pokoleń, albo do Zabrza, do pracy w kopalni, przyjechali z różnych stron Polski. Spośród 72 górników urodzonych przed 1970 r. nie-Ślązaków jest 36. Z kolei dla grupy najmłodszych pracowników pochodzenie regionalne nie ma dużego znaczenia, gdyż w przeważającej większości od urodzenia mieszkają na Śląsku. Poprzez tak szeroki wybór książka starają się odzwierciedlić cały „przekrój kopalni”, jej świat podziemny i na powierzchni, gdyż obydwie przestrzenie są ściśle zależne od siebie i przynależne sobie. Właśnie dlatego, aby w lustrze narracji znaleźć odbicie całego organizmu kopalni.

Promocja książki odbędzie się w piątek (2 grudnia) o godz. 17.00 w Łaźni Łańcuszkowej Sztolni Królowa Luiza, ul. Wolności 408 Zabrze. Na promocji będą obecni autorzy książki, jak i górnicy, którzy wzięli udział w wywiadach stanowiących bazę badawczą tej publikacji. Swój udział zapowiedzieli także recenzenci książki: prof. dr hab. Ryszard Kaczmarek oraz ks. prof. dr hab. Jerzy Myszor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.