Kryzys wywołany pandemią koronawirusa wpłynął na działalność i wyniki JSW

fot: Maciej Dorosiński

Po trzech kwartałach 2019 r. JSW ma 689,1 mln zł zysku netto

fot: Maciej Dorosiński

Pandemia koronawirusa jest szczególnym wyzwaniem dla spółek węglowych. Bezpośrednio na walkę z koronawirusem Jastrzębska Spółka Węglowa wydała w pierwszej połowie 2020 r. ponad 70 mln zł. Pandemia sprawiła, że w tym okresie kopalnie spółki wyprodukowały ponad 1 mln t węgla mniej, niż wcześniej zakładano.

Kluczowy wpływ na działalność i wyniki JSW miał kryzys wywołany pandemią koronawirusa. Wirus nie tylko przyczynił się do pogłębienia kryzysu ekonomicznego, ale również w bezpośredni sposób paraliżował działalność górniczą.

 Starali się wyprzedzać sytuację
– Po raz pierwszy spotkałem się z taką sytuacją nadzwyczajną. Drugi kwartał to pandemia, która w szczególny sposób uderzyła w Jastrzębską Spółkę Węglową. W pewnym momencie byliśmy ośrodkiem największej liczby zachorowań w skali całego kraju. Wszystko zaczęło się w sposób niespodziewany. W pierwszym kwartale wydawało się, że i rynek, i sytuacja sprzedażowa zaczyna nam mocno sprzyjać, ale w połowie marca zaczęły się problemy. 25 marca musieliśmy powołać sztab kryzysowy, który od tego momentu pracował codziennie w sposób nieprzerwany, łącznie z sobotami i niedzielami. Staraliśmy się przygotować maksymalnie do nadciągającego zagrożenia. Myślę, że te nasze działania były nowatorskie i one czasem też wywoływały pewne niepochlebne opinie na zewnątrz, natomiast staraliśmy się wyprzedzać sytuację – podkreślił prezes JSW Włodzimierz Hereźniak.

Jak przypomniał, zakłady spółki, aby zminimalizować zagrożenie epidemiczne, przeszły z systemu czterozmianowego na trzyzmianowy. Chodziło o to, aby o ile to tylko możliwe, ograniczyć kontakt pomiędzy pracownikami oraz na bieżąco dezynfekować kopalniane pomieszczenia. Pierwszy przypadek zakażenia wśród pracowników spółki pojawił się 26 kwietnia w kopalni Pniówek. Ostatecznie w następstwie decyzji wojewody śląskiego trzy zakłady spółki – ruchy Szczygłowice i Knurów oraz kopalnia Budryk – musiały na blisko miesiąc wstrzymać normalną pracę.

Obecnie (stan na poniedziałek, 24 sierpnia) chorują 82 osoby – od początku pandemii zakaziło się 4122 pracowników, a chorobę przeszło i wyzdrowiało 4040 osób.

– To wszystko implikowało problemy wydobywcze i produkcyjne. Sytuacja spowodowała, że nasz ubytek, jeśli chodzi o planowaną produkcję, wyniósł 1 mln 46 tys. t węgla. To ubytek w stosunku do pierwotnych planów produkcyjnych – wyliczył szef JSW.

Jak poinformował Artur Dyczko, wiceprezes JSW ds. technicznych i operacyjnych, do tej pory wśród pracowników spółki wykonano 42,5 tys. badań wymazowych. 

Jedyna taka firma w kraju
– Niektórzy pracownicy byli wymazywani dwa, a niektórzy nawet trzy razy. Dodatkowo jako jedyna firma w kraju postanowiliśmy przebadać wszystkich naszych pracowników. Przeprowadziliśmy testy immunologiczne - igiełkowe lub kasetkowe. W tej chwili jesteśmy w posiadaniu specjalnej bazy, która pozwala nam dobrze przygotować się do drugiej fali. Nie wiem jeszcze, czy druga fala już jest, czy ona dopiero nadejdzie, natomiast będzie to duże wyzwanie dla firmy – powiedział Dyczko.

Jak zaznaczył, produkcja podczas największego wzrostu zachorowań wśród pracowników była ogromnym wyzwaniem logistycznym i organizacyjnym. Jako przykład podał największą w JSW kopalnię Pniówek, która zatrudnia 5 tys. pracowników własnych i 2 tys. pracowników z firm zewnętrznych.

– Czegoś takiego jeszcze nie było. W maju ten wielki zakład przez miesiąc był obsługiwany przez 180 osób pracujących na dwie zmiany po 12 godzin, czyli na kopalni było 90 osób. W tym okresie regulowaliśmy jak w zegarku wszystkie nasze zobowiązania kontraktowe. Zachowanie ciągłości pracy było dla nas najważniejsze i to się udało – dodał Dyczko.

Jak wyliczyli przedstawiciele JSW, bezpośrednio na walkę z pandemią spółka wydała w pierwszym półroczu 72,7 mln zł. Lwią część tej kwoty (65,8 mln zł) stanowiły koszty pracy, czyli głównie wypłata postojowego. Pozostałą część tej kwoty przeznaczono m.in. na przeprowadzenie badań wśród pracowników, zakup środków ochrony osobistej i dezynfekcji kopalnianych pomieszczeń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Byli opozycjoniści będą debatować w rocznicę porozumienia jastrzębskiego

W 46. rocznicę podpisania porozumienia jastrzębskiego w Muzeum w Gliwicach odbędzie się debata antykomunistycznych opozycjonistów. 

Czesi: "Spoglądając na JSW, zarządzający spółką węglową OKD mogą się tylko cieszyć"

Nasi południowi sąsiedzi bacznie przyglądają się sytuacji w polskich kopalniach. Dają nawet odczuć, że trochę nam współczują.

Kto naprawdę zmechanizował kopalnie? Jak polityka napisała na nowo historię śląskiego górnictwa

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo. 

Europa walczy o metale krytyczne. Polska ma w ziemi prawdziwy skarb - miedź, srebro czy wolfram

Bezpieczeństwo surowcowe nie jest dziś tematem sektorowym – to fundament funkcjonowania nowoczesnej gospodarki i jeden z filarów bezpieczeństwa państwa. Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie.