Krupiński: Ratownicy próbują dotrzeć do pięciu górników
fot: Piotr Przeniosło
W kopalni Krupiński w Suszcu ratownicy próbują wyprowadzić na powierzchnię 5 górników, którzy znaleźli się w rejonie zapalenia metanu
fot: Piotr Przeniosło
Trwa akcja ratunkowa w kopalni Krupiński w Suszcu po zapaleniu się metanu. Ratownicy próbują dotrzeć do pięciu górników, którzy znajdują się w chodniku nadścianowym w rejonie wypadku. Był z nimi kontakt.
Metan nadal się pali. Akcję prowadzą cztery zastępy ratownicze, w tym z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim oraz pogotowie pomiarowe Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.
W rejonie tym pracowało 32 górników. Sześciu z nich zostało przewiezionych do szpitali, w tym trzech do siemianowickiej "oparzeniówki". Pozostali wyprowadzeni z rejonu wypadku pracownicy zostali przebadani przez lekarza, wstępna diagnoza wskazuje, że odniesione przez nich obrażenia nie zagrażają życiu.
Jak już informowal portal nettg.pl, do wypadku doszło w czasie eksploatacji ściany N-12, pokład 329, na poziomie -800 m. Wypadek o godzinie 19.48 został zgłoszony przez dyspozytora do Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku.
Kopalnia Węgla Kamiennego Krupiński była budowana w latach 1976-1983. Złoże jej znajduje się na terenie gminy Suszec oraz miast: Żory i Orzesze. Jej obszar górniczy wynosi 27,2 km kw., zasoby operatywne są oszacowane na 34,8 mln ton. Podukuje węgiel gazowo-koksowy typu 34,1 i 34,2, przeznaczony do celów energetycznych, dla energetyki zawodowej i drobnych odbiorców. Na dobę wydobywa 8500 ton.
Występują w niej liczne zagrożenia naturalne: metanowe - IV kategoria, wodne - I , II stopień, pyłowe - klasa A , B, zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, pożarowe - II i III grupa samozapalności. Jedynie nie ma zagrożenia tąpaniami.
Kopalnia Krupiński jest najmniejszym z pięciu zakładów wydobywczych Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA.