Krupiński: Ratownicy odnaleźli ciało kolegi
fot: Jarosław Galusek
W kopalni Krupiński cały czas trwa akcja ratunkowa. Zastępy poszukują dwóch ratowników
fot: Jarosław Galusek
W czwartek, 12 maja, o godzine 5.05, po ponad sześciu dobach poszukiwań, ratownicy odnaleźli ciało Eugeniusza G. Górnik jest transportowany do podziemnej bazy ratowniczej. Dopiero na powierzchni nastąpi formalne stwierdzenie zgonu poszkodowanego.
Ten 34-letni ratownik z kopalni Krupiński zaginął w czasie akcji prowadzonej po zapaleniu się metanu w czwartek, 6 maja, na poziomie 820 m. Został znaleziony w chodniku wentylacyjnym. Ratownikom udało się przejść dalej niż dotychczasowe 180 metrów chodnika, w którym doszło do zapalenia się metanu. Akcja była prowadzona w ekstremalnie trudnych warunkach i była wielokrotnie przerywana z powodu wzrostu zagrożenia.
- Z powodu niezwykle trudnych warunków zastępy ratownicze przesuwały się po 10 metrów na dobę - informuje Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego.
Równolegle biegły prace służące opanowaniu podziemnego pożaru - m.in. do wyrobiska zatłaczano azot, by wyprzeć z niego tlen oraz zmniejszyć zagrożenie wybuchem i poprawić panujące pod ziemią warunki. Panowała tam i panuje nadal wysoka temperatura, zadymienie i przekroczone są stężenia gazów.
W akcji na każdej zmianie brało udział kilkudziesięciu ratowników, penetrujących wyrobiska i prowadzących działania przeciwpożarowe.
Po odnalezieniu ciała ratownika, liczba ofiar tragicznego wypadku zbiorowego w Krupińskim wzrosła do trzech. Pierwszą ofiarą wypadku był 27-letni górnik Arkadiusz P. drugą inny ratownik,Piotr K., lat 36 lat. Dziewięciu górników jest hospitalizowanych w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śl. Dwaj lżej ranni zostali wypisani do domów.
W czwartek (12 maja) o godz. 9., w Suszcu, rozpocznie się pierwsze posiedzenie komisji w sprawie wypadku w kopalni Krupiński, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Czytaj więcej:
Krupiński: W czwartek pierwsze posiedzenie komisji w sprawie wypadku