Krupiński: plan zagospodarowania odpowiedzią na pomysł przetargu

fot: Maciej Dorosiński

Przed rokiem Jastrzębska Spółka Węglowa przekazała nierentowną kopalnię Krupiński do SRK w celu likwidacji

fot: Maciej Dorosiński

- Odpowiedzią na związkowy postulat sprzedaży likwidowanej kopalni Krupiński w drodze otwartego przetargu jest przedstawiony niedawno przez JSW plan kompleksowego zagospodarowania terenu tej kopalni - mówił we wtorek, 31 lipca, w Katowicach wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

19 lipca br. prezydium śląsko-dąbrowskiej Solidarności zwróciło się do ministra energii z wnioskiem o rozpoczęcie procedury sprzedaży likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu w drodze otwartego postępowania przetargowego. Tego samego dnia w Warszawie Jastrzębska Spółka Węglowa przedstawiła projekt zagospodarowania terenów Krupińskiego i podpisała listy intencyjne z podmiotami, które mają zaangażować się w jego realizację. W programie znalazły się m.in. przedsięwzięcia z sektora nowoczesnego przemysłu, w tym motoryzacyjnego, napędy wodorowe, elektrownia szczytowo-pompowa oraz zasilane zieloną energią mieszkania.

- Ta prezentacja, którą zrobiliśmy w Warszawie, daje odpowiedź (na pytanie o otwarty przetarg na kopalnię Krupiński - PAP). Czy chcielibyśmy, aby nie było inwestycji zakładu wagonów, elektrowni szczytowo-pompowej, inwestycji mieszkaniowej czy inwestycji związanej z nowymi technologiami wodorowymi? Tylko jeśli mielibyśmy z tego zrezygnować, moglibyśmy podejmować pomysły na ryzyko ogłoszenia konkursu - powiedział dziennikarzom Tobiszowski, podkreślając, że JSW przedstawiła dobry, kompleksowy projekt nowoczesnego zagospodarowania pogórniczych terenów Krupińskiego.

Wiceminister powtórzył, że każdy dzień utrzymania kopalni Krupiński przy wstrzymaniu działań likwidacyjnych kosztowałby ok. 250 tys. zł, co przy planowanym przez potencjalnego inwestora badaniu stanu kopalni przez 6-9 miesięcy dałoby wielomilionową kwotę - bez żadnej gwarancji, że inwestor zdecydowałby się na przedsięwzięcie w kopalni.

- Odpowiedź na to, czy chcemy ogłaszać przetarg na kopalnię Krupiński, mieściła się w prezentacji tego, co mamy w planie na terenach Krupińskiego (...). Mamy listy intencyjne, teraz musimy przejść do konkretnych umów, po to, aby pokazać - nie tylko sobie, ale i w Europie - że umiemy zagospodarowywać tereny poprzemysłowe innowacyjnymi, nowoczesnymi, przemysłowymi inwestycjami - dodał wiceminister, oceniając, iż obecność na prezentacji m.in. przedstawicieli podmiotów z Niemiec czy Kanady potwierdza, że pomysł na tereny Krupińskiego daje "nową jakość inwestycyjną" na tym terenie.

- Z jednej strony mamy inwestora, który robi trochę hałasu (...), a z drugiej mamy konkret, który przygotował zarząd JSW - podsumował Tobiszowski.

Lipcowy apel Solidarności o sprzedaż kopalni Krupiński w drodze otwartego przetargu był reakcją na wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli resortu energii, stawiające pod znakiem zapytania wiarygodność potencjalnego inwestora, deklarującego zainteresowanie nabyciem kopalni - brytyjskiej spółki Tamar Resources.

Jak informowali na początku lipca przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń, dotąd z budżetu państwa na likwidację kopalni Krupiński wydano 188,3 mln zł. Zakład przeróbczy został zlikwidowany w 70 proc., przy czym dużą część maszyn i urządzeń przeniesiono do innych kopalń JSW. Spółka zagospodarowała również w innych kopalniach przenośniki taśmowe, zgrzebłowe i obudowy zmechanizowane. Zlikwidowano 18 km podziemnych wyrobisk, pozostało jeszcze 69 km, sprawne pozostają też kopalniane szyby.

W końcu marca ub. roku JSW przekazała kopalnię Krupiński, uznaną za trwale nierentowną, do SRK w celu likwidacji. Sprzeciwiali się temu związkowcy, ale też samorządowcy z Suszca i okolicznych miejscowości, którzy wskazywali, że Krupiński ma bogate złoża poszukiwanego na rynku węgla koksowego i przy odpowiednich inwestycjach oraz zarządzaniu ma perspektywę opłacalnego funkcjonowania przez kilkadziesiąt lat.

O reaktywację kopalni zabiega śląsko-dąbrowska Solidarność, która kilka tygodni temu zwróciła się do premiera Mateusza Morawieckiego, by objął osobistym nadzorem działania, umożliwiające ponowne uruchomienie Krupińskiego. Zainteresowana kopalnią jest brytyjska spółka Tamar Resources. Szefowie resortu energii oceniali jej ofertę jako niepopartą stosownymi dokumentami i zabezpieczeniami finansowymi. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.