Krupiński: Nie żyje jeden z ratowników
fot: Jarosław Galusek
Trwają poszukiwania drugiego zaginionego ratownika
fot: Jarosław Galusek
Nie żyje jeden z dwóch ratowników, którzy byli poszukiwani po zapłonie metanu w kopalni Krupiński. Lekarz potwierdził jego zgon – poinformowała portal nettg.pl rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk. To już druga ofiara śmiertelna w tym wypadku.
Mężczyzna żył jeszcze, gdy ratownicy do niego dotarli i założyli mu aparat oddechowy. Był nieprzytomny. Przeniesiono go do podziemnej bazy ratowniczej. W niej stwierdzono zgon poszkodowanego. Na powierzchni lekarz potwierdził śmierć ratownika Z nieoficjalnych informacji wynika, że dwaj zaginieni ratownicy, spięci liną z pozostałymi, w czasie penetracji chodnika odczepili linę i odłączyli się od nich, chcąc pomóc jednemu z poszkodowanych, który upadł. Potem stracono z nimi kontakt.
Jeszcze dziś (6 maja) prezes WUG Piotr Litwa podpisze dokumenty dotyczące powołania komisji, która będzie badać przyczyny wypadku.
- Nie wiadomo jeszcze dokładnie ile osób wejdzie w skład komisji, ale mam nadzieję, że najpóźniej od poniedziałku zacznie ona pracę - powiedziała rzecznik Urzędu.
Dotychczasowy bilans czwartkowego zapalenia metanu w kopalni to dwie osoby zmarłe (górnik i ratownik) i 11 rannych.
Czytaj więcej: