Krupiński: Nie żyje jeden z ratowników

Krupinski 01 GAL

fot: Jarosław Galusek

Trwają poszukiwania drugiego zaginionego ratownika

fot: Jarosław Galusek

Nie żyje jeden z dwóch ratowników, którzy byli poszukiwani po zapłonie metanu w kopalni Krupiński. Lekarz potwierdził jego zgon – poinformowała portal nettg.pl rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk. To już druga ofiara śmiertelna w tym wypadku.

Mężczyzna żył jeszcze, gdy ratownicy do niego dotarli i założyli mu aparat oddechowy. Był nieprzytomny. Przeniesiono go do podziemnej bazy ratowniczej. W niej stwierdzono zgon poszkodowanego. Na powierzchni lekarz potwierdził śmierć ratownika Z nieoficjalnych informacji wynika, że dwaj zaginieni ratownicy, spięci liną z pozostałymi, w czasie penetracji chodnika odczepili linę i odłączyli się od nich, chcąc pomóc jednemu z poszkodowanych, który upadł. Potem stracono z nimi kontakt.
 

Los drugiego ratownika wciąż nie jest znany. Trwają jego poszukiwania. Ratownicy nie podejmują się prognozowania, ile czasu może zająć dotarcie do ostatniego z poszkodowanych, jaki pozostał jeszcze w wyrobisku. Może to nastąpić niebawem, ale może też trwać kilka, a nawet kilkanaście godzin. Na dole na zmianę pracuje około stu ratowników.
 

Jeszcze dziś (6 maja) prezes WUG Piotr Litwa podpisze dokumenty dotyczące powołania komisji, która będzie badać przyczyny wypadku.

- Nie wiadomo jeszcze dokładnie ile osób wejdzie w skład komisji, ale mam nadzieję, że najpóźniej od poniedziałku zacznie ona pracę - powiedziała rzecznik Urzędu.
 

Dotychczasowy bilans czwartkowego zapalenia metanu w kopalni to dwie osoby zmarłe (górnik i ratownik) i 11 rannych.

 

 

Czytaj więcej:

Krupiński: Czwarty z górników nie żyje

Krupiński: Trzech górników na powierzchni

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.