Krupiński: Nie żyje jeden z ratowników

Krupinski 01 GAL

fot: Jarosław Galusek

Trwają poszukiwania drugiego zaginionego ratownika

fot: Jarosław Galusek

Nie żyje jeden z dwóch ratowników, którzy byli poszukiwani po zapłonie metanu w kopalni Krupiński. Lekarz potwierdził jego zgon – poinformowała portal nettg.pl rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk. To już druga ofiara śmiertelna w tym wypadku.

Mężczyzna żył jeszcze, gdy ratownicy do niego dotarli i założyli mu aparat oddechowy. Był nieprzytomny. Przeniesiono go do podziemnej bazy ratowniczej. W niej stwierdzono zgon poszkodowanego. Na powierzchni lekarz potwierdził śmierć ratownika Z nieoficjalnych informacji wynika, że dwaj zaginieni ratownicy, spięci liną z pozostałymi, w czasie penetracji chodnika odczepili linę i odłączyli się od nich, chcąc pomóc jednemu z poszkodowanych, który upadł. Potem stracono z nimi kontakt.
 

Los drugiego ratownika wciąż nie jest znany. Trwają jego poszukiwania. Ratownicy nie podejmują się prognozowania, ile czasu może zająć dotarcie do ostatniego z poszkodowanych, jaki pozostał jeszcze w wyrobisku. Może to nastąpić niebawem, ale może też trwać kilka, a nawet kilkanaście godzin. Na dole na zmianę pracuje około stu ratowników.
 

Jeszcze dziś (6 maja) prezes WUG Piotr Litwa podpisze dokumenty dotyczące powołania komisji, która będzie badać przyczyny wypadku.

- Nie wiadomo jeszcze dokładnie ile osób wejdzie w skład komisji, ale mam nadzieję, że najpóźniej od poniedziałku zacznie ona pracę - powiedziała rzecznik Urzędu.
 

Dotychczasowy bilans czwartkowego zapalenia metanu w kopalni to dwie osoby zmarłe (górnik i ratownik) i 11 rannych.

 

 

Czytaj więcej:

Krupiński: Czwarty z górników nie żyje

Krupiński: Trzech górników na powierzchni

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.