Krupiński: Kontakt z uwięzionymi górnikami utracony

Jak poinformowali przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, został utracony kontakt z czterema górnikami uwięzionymi w chodniku nadścianowym ściany N-12, pokład 329/1-2, na poziomie 820 m w kopalni Krupiński. Stało się to po 12 godzinach prowadzenia akcji.

 

- Wykonano kolejny lutniociąg i obecnie jest on wydłużany - poinformował nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. - Chodzi o to, aby zapewnić w tym rejonie jak najlepsze przewietrzanie. Temperatura w tym rejonie zaczęła spadać. Nadal jednak warunki są bardzo trudne, a widoczność zerowa. Ratownicy nawet nie byli w stanie odczytać wskazać mierników.

 

Ocenia się, że do północy akcja ratownicza była prowadzona wzorowo. Później nastąpiło tak gwałtowne pogorszenie warunków w zagrożonym rejonie - wzrost temperatury do 45 st. C i zadymienia - że trzeba było wycofać ratowników.

 

Zaginęli ratownicy, którzy prowadzili prace związane z montowaniem urządzeń służących do poprawy przewietrzania zagrożonego rejonu. Nie powrócili w odpowiednim czasie i kontakt z nimi się urwał. Są to ratownicy kopalni Krupiński. Prawdopodobnie znajdują się oni w rejonie tego samego chodnika nadścianowego, w którym są czterej górnicy. Chodnik ten jest chodnikiem wentylacyjnym.
 

8 górników przebywa w szpitalach - w Jastrzębiu Zdroju dwóch, pozostali w siemianowickiej oparzeniówce. Ich stan lekarze określi jako dobry.

 

Jak oceniają wstępnie specjaliści nadzoru górniczego, w kopalni Krupiński doszło do zapalenia się i wybuch metanu. Nie było - na szczęście - wybuchu pyłu węglowego.

 

Czytaj też: Krupiński: Dwaj ratownicy zaginęli w akcji. Trwają poszukiwania czterech górników

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.