Krupiński: Dwaj ratownicy zaginęli w akcji. Trwają poszukiwania czterech górników
fot: ARC
Zarząd JSW ma świadomość, że koncepcja przyjęta wobec KWK "Krupiński" jest ryzykowna. Szefowie spółki uważają jednak, że warto ją zrealizować
fot: ARC
W kopalni Krupiński trwa akcja ratunkowa. Poszukiwani są dwaj ratownicy oraz czterej górnicy, którzy wczoraj znajdowali się w rejonie, w którym doszło do zapalenia się metanu.
- W akcji bierze udział 8 zastępów ratowniczych. Są to ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu oraz drużyny ratownicze z kopalni. Poszukują 2 dwóch ratowników oraz czterech górników – powiedział portalowi nettg.pl Franciszek Wróbel, dyrektor ds. pracy w kopalni Krupiński.
Ratownicy zaginęli podczas prac związanych z montowaniem urządzeń służących do poprawy przewietrzania zagrożonego rejonu. Nie powrócili w odpowiednim czasie i kontakt z nimi się urwał. Są to ratownicy kopalni Krupiński.
Do zapłonu metanu doszło wczoraj o godzinie 19.48 na poziomie 800 m. W rejonie zdarzenia pracowało 32 górników. 20 z nich wydostało się na powierzchnię o własnych siłach. Siedmiu kolejnych ewakuowano. Ośmiu trafiło do szpitali: dwóch w Jastrzębiu-Zdroju, a sześciu zostało przyjętych do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Ich stan lekarze określają jako dobry.
Pięciu zostało uwięzionych w chodniku nadścianowym. Ratownicy mieli z nimi kontakt, ale znajdowali się w miejscu odciętym przez pożar.
Po ponad 4 godzinach akcji dotarli do nich ratownicy. Dostarczyli im dodatkowe aparaty ucieczkowe. Jednego z uwięzionych górników udało się przetransportować na powierzchnię. Pozostali górnicy nie byli gotowi do ewakuacji. Uwięzieni w chodniku nadścianowym górnicy mają dostęp do lutniociągu z powietrzem.
Wobec pogarszających się warunków m.in. wzrastającego stężenia tlenków, świadczących o narastającym pożarze, pozostałych ratowników trzeba było wycofać.
- Ratownicy prowadzą prace związane z montażem urządzeń mających na celu stłumienie pożaru i zwiększenie przewietrzania wyrobiska - poinformowała portal górniczy nettg.pl Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik prasowy JSW.
W wyrobisku panuje temeratura około 45 st. C.
Na razie nie wiadomo, co się stało z zaginionymi.
Na miejscu są przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego z Katowic oraz Okręgowego Urzędu Górniczego z Rybnika.