Krew niewarta dniówki: Co dziesiąty litr życiodajnej tkanki pochodzi od górników

Krwiodawca GAL

fot: Jarosław Galusek

Kazimierz Tomczak radość z doskonałego zdrowia łączy z satysfakcją, że 74 litrami oddanej krwi pomógł wielu potrzebującym

fot: Jarosław Galusek

Lato jest tą porą roku, kiedy służba zdrowia najdotkliwiej odczuwa deficyt krwi. Niezmiennie dzieje się tak z dwóch powodów: po pierwsze – w okresie urlopowym spada gorliwość dawców, po drugie – większa wypadkowość powoduje gwałtowny wzrost zapotrzebowania na krew.

 

Dla województwa śląskiego bankiem krwi jest Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Zaopatruje w krew i jej składniki 125 tutejszych szpitali i klinik. Aby jej nie zabrakło, konieczna jest ofiarność 400 dawców dziennie. Latem w ambulansach „z kropelką” trudno zgromadzić tak liczną gromadę krwiodawców.

 

– Nie odczuwamy dramatycznego deficytu. Lipiec był dobrym miesiącem. Tylko z kostrzyńskiego Przystanku Woodstock wróciliśmy z przeszło 300 litrami krwi. Ofiarność uczestników festiwalu spowodowała, że zdołaliśmy uzupełnić braki w lodówkach. Inaczej byłoby trudno – mówi Aleksandra Dyląg, kierowniczka Działu Organizacyjnego w RCKiK.

 

Oczywiście Woodstock był okolicznością nadzwyczajną. Aleksandra Dyląg potwierdza, że do najofiarniejszych krwiodawców należą górnicy. Wprawdzie Centrum nie odnotowuje profesji dawców, niemniej geografia wyjazdów ambulansów do pobierania krwi pozwala z dużą precyzją ustalić rozmiary tej ofiarności. Tylko w ubiegłym roku krew oddało około 4 tys. górników z kopalnianych Klubów Honorowych Dawców Krwi. Oznacza to, że mniej więcej co dziesiąty litr pozyskanej przez Centrum krwi pochodził od górniczych klubowiczów.

 

Ale zarazem prawdą jest i to, że przed 4–5 laty ten udział był dwukrotnie większy. Skąd więc ten odwrót od krwiodawstwa? Górnicy na pewno nie krzywią się na „kaloryczne honorarium” w postaci 8 tabliczek czekolady za jednorazowe oddanie krwi. Wielu od krwiodawstwa odstręcza natomiast konieczność odrabiania ambulansowych dniówek.

 

Czytaj więcej:

Deficyt krwi: Czerwona dniówka czarnej nierówna...

Kazimierz Tomczak: Dzielę się życiem

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.