Kredyty eksportowe dla producentów maszyn górniczych

fot: Kajetan Berezowski

- Jako sprawozdawca w komisji ITRE rozporządzenia w sprawie tego Funduszu rzeczywiście proponuję, by aż 80 proc. środków z niego przeznaczyć na regiony górnicze - podkreślił prof. Jerzy Buzek

fot: Kajetan Berezowski

Zachęcamy do lektury wywiadu z prof. Jerzym Buzkiem, eurodeputowanym, który opowiada m.in. o tym, jak na ostatnim posiedzeniu Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego upomniał się u Thierry’ego Bretona – komisarza ds. rynku wewnętrznego UE – o pilne działania odnośnie kredytów eksportowych dla producentów maszyn górniczych. 

- Na ostatnim posiedzeniu Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego upomniał się pan u Thierry’ego Bretona – komisarza ds. rynku wewnętrznego UE – o pilne działania odnośnie kredytów eksportowych dla producentów maszyn górniczych. Dlaczego właśnie teraz?
- Kredyty te powinny nadal wspierać producentów maszyn górniczych, szczególnie w obliczu postępującej transformacji energetycznej Unii Europejskiej. Niecałe dwa tygodnie temu Komisja Europejska przedstawiła nową strategię przemysłową UE. Mowa w niej m.in. o tym, jak istotne jest zwiększanie konkurencyjności unijnych firm w skali globalnej i eliminowanie wszelkich barier utrudniających ich dostęp do rynków na całym świecie. To niewątpliwie ważne cele, zwłaszcza obecnie, w kontekście spowolnienia gospodarczego, wywołanego pandemią COVID-19. Stąd wzięło się moje pytanie do komisarza Bretona: jak konkretnie będzie to realizowane w praktyce – choćby w ramach prac nad stanowiskiem Unii w sprawie przeformułowania tzw. aneksu CFSU do porozumienia Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), regulującego zasady udzielania rządowego wsparcia eksporterom.

- Chodzi o aneks VI, nakładający dziś ograniczenia na kredyty eksportowe dla producentów elektrowni węglowych. To miałoby ulec zmianie?
- Są plany rozszerzenia tego również na dostawców maszyn i usług w branży węglowej. A to może, niestety, postawić w niezwykle trudnej sytuacji wiele unijnych przedsiębiorstw z tego sektora. Szacuje się, że w Polsce daje on pracę nawet 300 tys. osób! I to starałem się wytłumaczyć panu komisarzowi. Ryzykując tysiącami miejsc pracy w rodzimych firmach polskich, czeskich, niemieckich czy szwedzkich, nie powstrzymamy z dnia na dzień Chińczyków, Rosjan, Turków lub Meksykanów od wydobywania i wykorzystywania węgla. Oni po prostu, zamiast np. kupić sprzęt naszego Famuru, sięgną po inny – przede wszystkim z Chin, gdzie standardy produkcji, jeśli chodzi chociażby o środowisko czy emisje CO2, są nieporównywalne z tymi w Europie. Gospodarczo zatem przegramy, a z punktu widzenia ochrony klimatu uzysk też będzie żaden.

- Jak komisarz Breton zareagował na pański apel?
- Z dużym zrozumieniem. Podziękował za zwrócenie uwagi na tę kwestię i obiecał się nią zająć. Jednocześnie podkreślił, że zapewnienie naszym firmom takich samych warunków, jakie mają ich konkurenci spoza UE, jest kluczowe dla powodzenia całej zielonej i sprawiedliwej transformacji. Problem zapewne powróci w tym tygodniu, gdy będziemy unijną strategią przemysłową zajmować się na sesji plenarnej PE.

- Na tej sesji to nie jedyny ważny punkt z perspektywy województwa śląskiego. Posłowie zagłosują także nad porozumieniem ustanawiającym Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Był pan jego pomysłodawcą i sprawozdawcą z ramienia komisji ITRE.
- Tak. Co ciekawe, w dniu tego głosowania minie dokładnie 4 lata i tydzień po tym, jak w maju 2017 r., na naszym Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, wraz z ówczesnym wiceprzewodniczącym KE ds. Unii Energetycznej Marošem Šefčovičem, ogłosiliśmy powołanie Platformy Wsparcia Regionów Górniczych. Tak zaczęła się ta – dość długa, często wyboista i niełatwa – droga do „stacji końcowej”, jaką jest właśnie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Gdy proponowałem go w 2018 r., niektórzy wątpili w powodzenie tych działań i w możliwość wygospodarowania takich środków w unijnym budżecie, a inni – w generalny sens i potrzebę tworzenia takiego odrębnego instrumentu. Rozmawialiśmy, przekonywaliśmy, negocjowaliśmy. W efekcie mamy dziś Fundusz z budżetem 17,5 mld euro na najbliższych kilka lat, a Polska ma szansę otrzymać największą część tych środków. Jak widać, to, co zaczyna się w Katowicach, zawsze dobrze się kończy (śmiech). Co więcej, FST to pierwszy w historii fundusz unijny, którego największym beneficjentem – w skali całej Unii – może być województwo śląskie.

- Czyli jest pan zadowolony z ostatecznego kształtu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji?
- Cieszę się, że w toku negocjacji z państwami członkowskimi udało się nam poszerzyć zakres wsparcia z FST m.in. na tak kluczowe kwestie, jak walka z ubóstwem energetycznym i rozwój ciepłownictwa, ekologiczny transport miejski i innowacje cyfrowe, projekty edukacyjne czy infrastruktura społeczna dla młodzieży i seniorów.

Podkreśliliśmy ponadto w zapisach rolę władz regionalnych i lokalnych w procesie tworzenia Terytorialnych Planów Sprawiedliwej Transformacji. To zresztą teraz sprawa fundamentalna. Potrzebne są bardzo dobre plany, oparte o pomysły społeczności lokalnych, i równie doskonałe projekty oraz ich synergie, bo tylko tak możemy pokazać, że potrafimy sprawnie i mądrze wykorzystać te wielkie możliwości, jakie Fundusz nam daje. A to niezbędne, jeśli chcemy, aby FST utrzymał się w kolejnych wieloletnich budżetach unijnych, co najmniej do 2050 r. W tym sensie głosowanie w Parlamencie Europejskim niczego tak naprawdę nie kończy, a wszystko dopiero zaczyna.

 - Parlament Europejski zagłosuje również nad innym Funduszem – Badawczym Węgla i Stali. I w tym przypadku bardzo mocno zabiegał pan o wprowadzenie tam konkretnych zapisów wspierających finansowanie innowacji w obszarze węgla koksowego. Czy to się uda?
- Komisja ITRE, także dzięki poprawkom zgłoszonym z mojej inicjatywy, ogromną większością poparła priorytetowe traktowanie w tym Funduszu badań nad wykorzystaniem węgla koksowego, surowca o znaczeniu strategicznym dla UE. Chodzi na przykład o wykorzystywanie produktów ubocznych wytwarzania koksu do produkcji baterii do samochodów elektrycznych. Mam nadzieję, że te dobre zapisy zostaną potwierdzone w głosowaniu na sesji plenarnej. To byłaby świetna wiadomość dla całego regionu, jego rozwoju i miejsc pracy. Nasza Jastrzębska Spółka Węglowa to przecież największy w Unii Europejskiej producent węgla koksowego. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.