Kredyt we franku nie taki straszny

fot: ARC

W połowie sierpnia PiS, zaapelował do rządu o aktywną pomoc dla tych rodaków (ok. 700 tys. osób), którzy wzięli kredyty na mieszkania w szwajcarskiej walucie

fot: ARC

Choć politycy domagają się wsparcia kredytobiorców, którzy przed laty zaciągnęli kredyt we frankach szwajcarskich, to eksperci wskazują, że to najlepiej spłacane kredyty, a z badań wynika, że większość kredytobiorców nie żałuje decyzji swym o wyborze.

W połowie 2013 r. PiS apelował do rządu, aby wsparł Polaków, którzy "skusili" się namowom bankowców i zaciągnęli kredyt hipoteczny denominowany we franku szwajcarskim. Jak mówił wówczas Ryszard Czarnecki z PiS: "Tych 700 tys. osób trzeba ratować".

Z kolei w listopadzie ub.r. powstało stowarzyszenie "Pro Futuris" zrzeszające osoby, które czują się pokrzywdzone przez banki udzielające kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich. Członkowie stowarzyszenia twierdzą, że bankowcy którzy udzielali im kredytu walutowego nie informowali o ryzyku związanym z różnicami kursowymi.

Pomóc "frankowcom" chcieli też przedstawiciele PSL, którzy wskazywali, że rosnący kurs helweckiej waluty wpędził w problemy finansowe wielu kredytobiorców, gdyż przy zaciąganiu kredytu banki nie udzielały rzetelnej informacji m.in. dotyczącej ryzyka kursowego.

Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich odpiera te zarzuty i przypomina, że od połowy 2006 r., we wszystkich umowach kredytowych wprowadzono zapisy mówiące o tym, że kredytobiorca został poinformowany o ryzyku kursowym. Takie bowiem wymogi postawił nadzór finansowy wprowadzając tzw. Rekomendację S, dotyczącą kredytów hipotecznych.

Ekspert ZBP wskazał ponadto, że z wiedzą ekonomiczną Polaków nie jest tak źle, jak niektórzy uważają. Jego zdaniem,wiedza ludzi na temat fluktuacji na rynku walutowym jest jednak dość spora. Barbrich przypomina, że przed 2006 r. w Polsce funkcjonowały kantory, a Polacy z nich korzystali.

Podkreślił, że obecnie rata kredytu we frankach, w zależności od wysokości marży przy jakiej go udzielano, może być równa lub nieco wyższa od podobnego kredytu w złotych. - Jednak przez wiele lat osoby, które spłacały kredyty we frankach płaciły znacznie niższe raty od osób, które zdecydowały się na kredyt w złotych, a na to nikt już nie zwraca uwagi - zaznaczył.

Wskazał tu na wyliczenia Open Finance z których wynika, że osoba, która w połowie 2008 r., czyli gdy za szwajcarskiego franka trzeba było zapłacić ok. 2 zł, wzięła w tej walucie równowartość 300 tys. zł kredytu na 30 lat, to do końca 2013 r. wpłaciła do banku 109,3 tys. zł. Tymczasem osoba, która w tym samym czasie zaciągnęła identyczny kredyt w złotych, przez przeszło 5 lat wpłaciła do banku 112,8 tys. zł. Oznacza, to, że mimo wzrostu kursu helweckiej waluty, "frankowcy" zaoszczędzili spłacając raty ok. 3,5 tys. zł.

- Wiele podmiotów ostrzegało, by w całości nie konsumować oszczędności, które frankowi kredytobiorcy zyskiwali dzięki płaceniu niższych rat. Banki przekonywały klientów, aby z tych oszczędności tworzyć coś w rodzaju poduszki bezpieczeństwa, która wtedy, gdy pojawi się niekorzystna sytuacja na rynku walutowym, mogła będzie służyć rekompensowaniu wyższych rat. Osoby, które skorzystały z tej rady, w tej chwili wykorzystują te nadwyżki - dodał Barbrich.

Podkreślił też, że kredyt hipoteczny nie jest zaciągany na kilka, ale kilkanaście lat i w tym czasie sytuacja na rynku walutowym może się wielokrotnie zmienić. Przypomniał, że ZBP jeszcze w 2006 r. ostrzegał, kurs franka przekraczał kiedyś 3 zł i że sytuacja ta może się powtórzyć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Środowa awaria w Katowicach to 649 pociągów opóźnionych, a 76 odwołanych

Wskutek środowej awarii urządzeń sterowania ruchem na stacji Katowice 649 pociągów było opóźnionych o łącznie ponad 13 tys. minut, czyli ok. 217 godzin - przekazała Katarzyna Głowacka z biura prasowego PKP PLK. Odwołano 76 pociągów.

Bloki CCGT Kozienice w fazie realizacji prac budowlanych

Budowa bloków gazowo-parowych CCGT w Elektrowni Kozienice weszła w fazę realizacji prac budowlanych; trwają prace fundamentowe - poinformowali przedstawiciele grupy Enea.

PGZ rozwija sieć kooperantów. Regionalne forum odbyło się w Kaliszu

Blisko 200 przedstawicieli firm wzięło udział w Regionalnym Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego, które 17 września 2026 r. odbyło się w Kaliszu. Spotkanie zorganizowała Polska Grupa Zbrojeniowa w ramach projektu „Produkujemy Twoje bezpieczeństwo. W polskich zakładach”. - Celem inicjatywy jest rozwój krajowego łańcucha dostaw dla sektora obronnego oraz zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w realizacji programów modernizacyjnych Sił Zbrojnych RP – informują w PGZ.

Komisje sejmowe za odrzuceniem prezydenckiego weta ws. nowelizacji prawa energetycznego

Sejmowe komisje do Spraw Deregulacji i ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych zarekomendowały w czwartek odrzucenie weta prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji prawa energetycznego, która miała usunąć wątpliwości dotyczące przyłączania OZE do sieci.