Krawiec: PKN Orlen byłby gotów przejąć Grupę Lotos
W Polsce potrzebna jest konsolidacja w sektorach wytwarzania energii elektrycznej, gazu ziemnego i paliwowym, a jej filarami powinny być Polska Grupa Energetyczna (PGE), Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) oraz PKN Orlen, uważa prezes Orlenu Jacek Krawiec.
Prezes zadeklarował też, że gdyby pojawiła się taka możliwość, PKN Orlen byłby gotów - po dogłębnej analizie - przejąć Grupę Lotos - podała gazeta.pl.
Różne opcje są możliwe w szeroko rozumianym sektorze energetycznym, ja uważam, że w polskim szeroko rozumianym sektorze energetycznym, czyli wytwarzania energii elektrycznej, gazu i paliw, mamy trzy podmioty charakteryzujące się skalą działalności, wynikami, które powinny być filarami takiej konsolidacji. Mowa, oczywiście, o PGE, PGNiG i Orlenie - powiedział Krawiec w poniedziałkowym wywiadzie dla radia PiN.
W końcu września Krawiec mówił, że PKN Orlen powinien przekształcić się w zintegrowany pionowo holding, a do tego jest niezbędne wejście w działalność wydobywczą. Dodał wówczas, że koncern powinien prowadzić projekty w tym segmencie razem z partnerami posiadającymi know-how w tym zakresie. Według niego, takim podmiotem w kraju jest PGNiG i być może Grupa Lotos.
Zapytany w poniedziałek, czy gdyby była taka możliwość, PKN Orlen kupiłby Grupę Lotos, Krawiec odpowiedział: - Oczywiście, po bardzo dogłębnej i szczegółowej analizie sytuacji finansowej Lotosu, dlatego że nie jestem w stanie w pełni ocenić tego, co dzisiaj w Lotosie jest.
- Na pewno Lotos z ambitnym programem inwestycyjnym 10+ stoi przed wyzwaniem związanym z dosyć wysokim poziomem zadłużenia w najbliższych latach. Wiadomo, jak nerwowo jest dzisiaj na rynkach finansowych, w związku z tym każda firma, charakteryzująca się wysokimi współczynnikami zadłużenia musi się liczyć z nerwowymi reakcjami inwestorów - powiedział także prezes Orlenu.
Krawiec przyznał, że był zaskoczony ujawnioną w listopadzie rekomendacją UniCredit dla Grupy Lotos, w której gdańską spółkę wyceniono na 0 zł. Według niego, taka sytuacja nie może przydarzyć się Orlenowi.
- Nasza sytuacja diametralnie różni się od Lotosu, my mamy bardzo zdrowe fundamenty i poziom zadłużenia utrzymywany w ryzach - nie przekracza ten poziom na koniec III kw. 40% długu do kapitału własnego - tłumaczył prezes.
W ub. tygodniu prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz powiedział, że alians jego firmy z PGNiG byłby bardzo rozsądny i biznesowo wartościowszy niż połączenie z PKN Orlen.
PKN Orlen przygotował 1,5 mld zł na akwizycje \"okazyjnych\" spółek wydobywczych
W poprzednich strategiach Orlen deklarował, że najchętniej inwestowałby w Polsce, na Ukrainie, na Morzu Północnym, na Morzu Bałtyckim, ewentualnie w Północnej Afryce, jeżeli chodzi o upstream. W tej chwili jesteśmy dużo bardziej otwarci na lokalizacje geograficzne - powiedział także Krawiec.
- Na pewno nie jest w kręgu naszego zainteresowania głęboka Afryka, czyli kraje typu Sudan, Nigeria, Kongo, Gwinea. Nie jest też w kręgu naszego zainteresowania Rosja, Kazachstan - dodał. Wśród krajów, którymi Orlen nie jest zainteresowany, wymienił też m.in. Kuwejt i Arabię Saudyjska, prawnie zabraniają nabywania aktywów z dostępem do surowca inwestorom zagranicznym.
Prezes Orlenu podtrzymał też plany rozwoju sieci stacji paliw za granicą, przede wszystkim krajach bałtyckich.
Przedstawiając nową strategię w ub. tygodniu, prezes zapowiedział, że PKN Orlen wyprodukuje w 2013 r. przynajmniej 1 mln baryłek ropy naftowej, przy czym ilość ta nie uwzględnia możliwych akwizycji i partnerstwa w dziedzinie wydobycia ropy.