Kraków: zmywanie ulic poprawia jakość powietrza

1434984164 krakow polewaczki

fot: MPO Kraków

Wnioski z eksperymentu mają być przekazane Radzie Miasta Krakowa, która może zdecydować o zmianie sposobu czyszczenia ulic

fot: MPO Kraków

Częste i intensywne zmywanie ulic wpływa na jakość powietrza: znacząco redukuje zanieczyszczenia pod względem ich ilości jak i składu fizykochemicznego - wynika z eksperymentu przeprowadzonego na ulicach Krakowa.

Eksperyment przeprowadziło Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie we współpracy ze specjalistami z Politechniki Krakowskiej i Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska.

Jak wyjaśniła w poniedziałek (22 czerwca) Agnieszka Generowicz z Instytutu Zaopatrzenia w Wodę i Ochrony Środowiska PK, analiza składu próbek z kolejnych dni eksperymentu jednoznacznie wskazuje na znaczący spadek poziomu zanieczyszczeń - zarówno ich ilości i składu fizykochemicznego. Redukowana jest ilość odpadów na jezdni i zanieczyszczeń ściekowych.

"Najważniejsza jest jednak czasowa redukcja poziomu pyłów zawieszonych w powietrzu, zwłaszcza PM10" - podkreślają naukowcy.

Z ich symulacji wynika, że aby stale obniżać poziom zanieczyszczeń we wszystkich elementach środowiska naturalnego, w tym jakości powietrza, najlepiej oczyszczać ulice Krakowa raz dziennie z okresowym, gruntownym zmywaniem - przez trzy dni co dwa tygodnie.

Według zapowiedzi krakowskiego MPO w najbliższej przyszłości badania będą powtarzane w różnych punktach miasta, by precyzyjniej określić częstotliwości zmywania dla konkretnych ulic i dzielnic Krakowa.

Testy w ramach eksperymentu prowadzono przez trzy doby od 15 do 17 kwietnia w jednym z najbardziej obciążonych ruchem miejsc Krakowa: na alejach Krasińskiego i Mickiewicza, od Mostu Dębnickiego do ulicy Czarnowiejskiej. Badania były przeprowadzone ponownie również 19 maja w innych punktach Krakowa - na ul. Bulwarowej, Halszki i ponownie na Alejach.

Po godzinie 23 chodniki wzdłuż jezdni były myte, a obie nitki jezdni zamiatane, potem do akcji w asyście policji tyralierą ruszały trzy polewaczki. Badacze z Politechniki Krakowskiej pobierali następnie próbki zanieczyszczeń do analizy. Przejazdy były powtarzane co dwie godziny, aż do godz. 4-5 rano i za każdym razem były pobierane próbki zanieczyszczeń.

Przy al. Krasińskiego usytuowana jest jedna z krakowskich stacji monitoringu powietrza. Specjaliści sprawdzili, czy po sprzątnięciu ulic znajdujące się tam rejestratory odnotowały zmianę i jak dużą.

Wnioski z eksperymentu mają być przekazane Radzie Miasta Krakowa, która może zdecydować o zmianie sposobu czyszczenia ulic.

- Kraków już teraz czyści ulice na mokro częściej i intensywniej niż inne duże miasta w Polsce. W tym roku zwiększeniu uległa także długość dróg objętych czyszczeniem na mokro: z 1800 km do 2300 km, a zmywaniem objęte są również mniejsze ulice - podkreśla wiceprezes MPO Kraków odpowiedzialny za oczyszczanie miasta Andrzej Natkaniec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.