Kraków: zapowiedź darmowej komunikacji i ograniczeń ruchu

fot: Krystian Krawczyk

Radni nie mają prawa zakazać używania paliw stałych, w tym węgla, do ogrzewania mieszkań i domów w Krakowie, orzekł tamtejszy Wojewódzki Sąd Administracyjny

fot: Krystian Krawczyk

Wprowadzenie darmowej komunikacji dla kierowców, którzy pozostawią swoje auta w domu, kiedy w Krakowie poziom zanieczyszczenia powietrza będzie wysoki - zapowiedział w czwartek prezydent miasta Jacek Majchrowski. Uchwałę w tej sprawie muszą podjąć radni.

Trwają konsultacje dotyczące ograniczenia wjazdu do centrum Krakowa samochodów powyżej 3,5 tony.

Alarm smogowy w Polsce jest ogłaszany, gdy średniodobowe stężenie pyłu zawieszonego PM 10 w powietrzu przekroczy 300 mikrogramów na metr sześc. Przy stężeniu 200 mikrogramów na metr sześc. obowiązuje stan ostrzegawczy.

Władze Krakowa chcą informować mieszkańców o zagrożeniu smogiem, już gdy stężenie pyłu zawieszonego PM 10 w powietrzu przekroczy 150 mikrogramów na metr sześc. - W takiej sytuacji chcemy wprowadzić darmową komunikację miejską dla osób legitymujących się dowodem rejestracyjnym i obejmującą tyle osób, na ile zarejestrowane jest auto - mówił w czwartek prezydent Jacek Majchrowski.

Doradca prezydenta ds. jakości powietrza Witold Śmiałek mówił, że darmowe przejazdy komunikacją miejską byłyby wprowadzane tylko wtedy, gdy stężenie pyłu PM 10 przekroczy wskazaną wartość równocześnie na trzech stacjach pomiarowych: w Kurdwanowie, Nowej Hucie i przy al. Krasińskiego. Jak wyjaśnił takie sytuacje zdarzają się 10 - 12 razy do roku.

To rozwiązanie ma skłonić kierowców do pozostawienia samochodów w domu. Decyzję w tej sprawie muszą podjąć radni i stanie się na to najwcześniej na początku grudnia.

O tym, że zanieczyszczenie pyłem zawieszonym może przekroczyć według prognoz 150 mikrogramów na metr sześc. mieszkańcy mają być informowaniu dzień wcześniej.

W nocy prognozy będą weryfikowane z rzeczywistymi wynikami pomiarów, tak by krakowianie już o świcie wiedzieli, czy mogą korzystać z darmowej komunikacji czy nie. Komunikaty mają być zamieszczane na stronach internetowych, w mediach oraz wyświetlane na elektronicznych tablicach na przystankach.

Ze stowarzyszeniami kupców i przedsiębiorców konsultowany jest obecnie projekt wprowadzenia stałego zakazu wjazdu do centrum Krakowa samochodów powyżej 3,5 tony. Obowiązywałby on na obszarze wyznaczonym ulicami: od Alei Trzech Wieszczów, przez ul. Dietla, Grzegórzecką, Powstania Warszawskiego, Wita Stwosza, z wyjątkiem wyznaczonych godzin, w których dozwolone byłoby zaopatrzenie sklepów i restauracji.

- Te ograniczenia wejdą w życie po zakończeniu konsultacji, najprawdopodobniej w grudniu - mówił Jarosław Kielar, kierownik zespołu zarządzania ruchem w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.